Amerykańska waluta zdrożała o 55 kopiejek. Natomiast unijna o 58 kopiejek. Wczoraj ministerstwo finansów uprzedziło, że według prognoz kurs rosyjskiego rubla będzie do końca roku spadał.

Według ekspertów, rosyjska waluta nie ma wsparcia ze strony eksporterów, którzy zapłacili już podatki i wnieśli opłaty administracyjne, więc nie kupują rubli. Rodzimej waluty nie wspiera także Bank Centralny, który nie bacząc na spadek wartości wciąż sprzedaje po 200 milionów dolarów dziennie, dążąc do wzmocnienia rubla.

Na słaby kurs rubla mają również wpływ wydarzenia międzynarodowe. Analitycy moskiewskiej giełdy wskazują na niepewność sytuacji w Grecji, przedłużenie zachodnich sankcji wobec Rosji oraz ogłoszone przez nią dwunastomiesięczne embargo na unijne produkty spożywcze. Oznacza, to mniejsze zainteresowanie zagranicznych kontrahentów rosyjskim rynkiem.

>>> Czytaj też: Dramatyczna sytuacja Ukrainy. Kraj już w lipcu może być bankrutem