Jak podał Bank Gospodarstwa Krajowego, na koniec czerwca 2015 r. kwota wniosków o dopłaty w ramach programu Mieszkanie dla Młodych przekroczyła 580 mln zł. Przez 18 miesięcy BGK zaakceptował łącznie 25194 wniosków. Z nich 12,8 tys. wniosków na kwotę 296,4 mln zł dotyczy pieniędzy z puli na ten rok. Te prawie trzysta milionów złotych to o 43 proc. więcej niż w całym 2014 roku. Z tegorocznej puli wykorzystano na razie ponad 41 proc. środków.

Zmiany w programie – sprzedaż wzrośnie…

Należy oczekiwać, że w związku ze zmianami w programie, w kolejnych miesiącach wzrośnie nieco zainteresowanie dopłatami. Nowelizacja ustawy, która w życie wejdzie prawdopodobnie jeszcze w wakacje (czeka tylko na podpis prezydenta) dołącza bowiem do programu mieszkania z rynku wtórnego oraz wybudowane przez spółdzielnie. Dodatkowo ułatwia ona otrzymanie dopłat (i zwiększą ich kwotę) rodzinom wielodzietnym.

>>> Czytaj też: Podsumowanie programu MdM: ponad 23 tys. mieszkań i domów z dopłatą

…ale środków szybko nie zabraknie

Czy w związku z tym należy obawiać się, że pieniędzy zabraknie? W tym roku jeszcze nie. Jest to związane z zasadami, wg jakich przydzielane są pieniądze. Mianowicie dofinansowanie w ramach MdM nie trafia na konto kredytobiorcy, a prosto do dewelopera, wraz z ostatnią transzą za mieszkanie i to od harmonogramu płatności zależy, z której puli (na który rok) środki zostaną zaliczone. W kolejnych miesiącach kredytów z puli na bieżący rok jest coraz mniej.

Przykładowo, w ubiegłym roku przez pierwszych sześć miesięcy złożono 72 proc. wszystkich wniosków z całego 2014 r. (na łączną kwotę 150 mln zł). W kolejnych miesiącach wniosków na 2014 r. było coraz mniej, drugie półrocze to łącznie zaledwie 57 mln zł. Przyjmując taki sam podział na pierwsze i drugie półrocze oraz wzrost popularności programu o jedną trzecią, wychodzi na to, że zapotrzebowanie na środki z puli na 2015 r. wyniesie około 80 mln zł, to mniej niż jedna piąta pieniędzy, które są jeszcze do wykorzystania w tym roku (420 mln zł). Obawy o to, że pieniędzy w tym roku zabraknie, należy więc odłożyć na półkę z bajkami. Co innego kolejne lata, bo pula na 2016 i 2017 zapełnia się powoli od początku działania programu, dodatkowo prędkości powinna nabrać sprzedaż mieszkań na rynku wtórnym. W przyszłym roku warto będzie więc obserwować poziom wykorzystania środków, by uniknąć ewentualnych problemów.

Z opublikowanych przez Bank Gospodarstwa Krajowego statystyk wynika, że zdecydowana większość beneficjentów programu to osoby bezdzietne. Takie osoby stanowią 55 proc. małżeństw i 94 proc. klientów określonych w statystykach jako „samotne”, czyli inaczej mówiąc – singli. Jedynie jeden procent małżeństw korzystających z dopłat ma troje lub więcej dzieci.

>>> Polecamy: Polacy nie chcą kredytów hipotecznych. Ich liczba spadła o 6,7 proc.