Azjatyckie giełdy łapią oddech. Najmocniej "dusi się" Szanghaj

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2015, 07:15
Po wczorajszym załamaniu, dzisiejszy handel na rynkach finansowych świata rozpoczął się od mocnych spadków, ale sytuacja poprawia się.

Tokijski indeks Nikkei 225 po początkowym spadku, przed godziną 6.00 naszego czasu zyskiwał już 0,4 proc. Podobnie koreański Seoul Composite - był na plusie 1,5 procent. Indeks giełdy w Hong Kongu - Hang Seng zyskiwał ponad 1 procent. Najgorzej radzi sobie parkiet w Szanghaju - tamtejszy Shanghai Composite jest na minusie ponad 4 procent.

To właśnie dewaluacja chińskiego juana i obawy związane z kondycją tamtejszej gospodarki doprowadziły do załamania na rynkach finansowych. Stabilizację nastrojów widać na rynku surowcowym. Ropa, która tak tania jak obecnie nie była od 2009 roku, w porannym handlu w Azji kosztowała nieco drożej niż na zamknięcie giełd w USA - 38,67 dolarów.

Wall Street - w dół i w górę

Gdy na rozpoczęcie sesji na Wall Street rozległ się tradycyjny dzwonek ceny akcji zaczęły lecieć na łeb na szyję. W ciągu kilku minut wskaźnik Dow Jones spadł o ponad 1000 punktów. Później sytuacja się odwróciła i giełda niemal odrobiła straty. Przed zamknięciem notowań znów wziął górę pesymizm i sesja zakończyła się trzy i pół procentowym spadkiem Dow Jones.

Spadki w Azji, Europie i USA drastycznie obniżyły wartość akcji na świecie. O tym, że inwestorzy szukają bezpiecznej lokaty dla swoich pieniędzy świadczy spadek oprocentowana obligacji amerykańskiego rządu.

Eksperci apelują do inwestorów o spokój. Zwracają uwagę, że reakcja na problemy Chin jest nieproporcjonalna i że gospodarka amerykańska ma się całkiem dobrze. W podobnym tonie wypowiedział się wczoraj Biały Dom. Rzecznik prezydenta Baracka Obamy Josh Ernest podkreślił, że gospodarka Stanów Zjednoczonych opiera się na mocnych fundamentach.

Odwilż w Europie

Przed godziną 10.00 w Europie rosły ceny akcji na większości parkietów. Najmocniej w Moskwie, gdzie tamtejszy indeks RTS wyrażający wartość spółek w dolarach, zyskał już ponad dwa procent przy umocnieniu się rubla o 1,3 procent. Wczoraj kurs rosyjskiej waluty był najniższy od 1998 roku, podążając za cenami ropy.

Dobrze radzą sobie giełdy w Europie. W Londynie FTSE100 zyskuje przed 10.00 naszego czasu 1,3 procent, w Paryżu CAC40 jest na plusie o 1,4. Niemiecki DAX prawie tyle samo.

>>> Polecamy: Giełdy w Państwie Środka tracą 4 bln dol. To koniec chińskiej ekspansji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj