Warunki zawarte w aneksie do umowy na budowę terminala LNG w Świnoujściu są dobre, uważa minister skarbu Andrzej Czerwiński.

"Podpisanie aneksu do umowy na budowę terminala kończy trudne negocjacje w wykonawcą. Warunki, na które zgodziły się obie strony są dla nas dobre. Polska nie dopłaci do budowy, a jednocześnie otrzyma inwestycję spełniającą najwyższe standardy jakościowe i bezpieczeństwa, czego poświadczeniem będą wyniki zleconego dodatkowego audytu. Gwarancją dochowania wynegocjowanych terminów jest narzucenie na wykonawcę wyższych kar umownych" - powiedział Czerwiński, cytowany w komunikacie.

Dodał, że dzięki terminalowi LNG Polska będzie miała nie tylko zabezpieczenie dostaw gazu w każdych okolicznościach, ale także będzie mogła grać znaczącą rolę w stabilizowaniu dostaw gazu w regionie.

Zamknięcie trudnych negocjacji należy uznać za sukces

"Polskie LNG miało de facto trzy opcje do wyboru: trwanie w sporze z wykonawcą, odstąpienie od umowy i wybranie nowego wykonawcy bądź wypracowanie porozumienia. Wobec sporu pomiędzy stronami zakończenie inwestycji w akceptowalnym terminie przy braku porozumienia było praktycznie niemożliwe. Drugi potencjalny scenariusz, czyli odstąpienie od umowy, wymagałby wdrożenia wielomiesięcznych procedur inwentaryzacji a następnie przeprowadzenia kolejnego postępowania przetargowego. Oba scenariusze wiązałyby się z wieloletnimi opóźnieniami w uruchomieniu terminalu, a tym samym znaczącym wzrostem obciążeń finansowych i utraconych korzyści. Spośród wszystkich analizowanych ścieżek postępowania, zakończenie konfliktu z włoskim wykonawcą wydaje się jedynym racjonalnym sposobem na szybkie ukończenie budowy terminalu, a tym samym istotne ograniczenie kosztów związanych z opóźnieniem projektu" - napisał partner w PwC Wojciech Słowiński w komentarzu przesłanym ISBnews.

"Zamknięcie trudnych negocjacji z włoskim wykonawcą gazoportu, na podanych w oficjalnym komunikacie warunkach, należy uznać za sukces" - skomentował Robert Zajdler z Zajdler Energy Lawyers&Consultants.

Jak podkreśla z kolei ekspert Akademii im. Leona Koźmińskiego Marcin Gałczyński, Saipem zgodził się na przeprowadzenie dodatkowego audytu technologicznego całej instalacji przez niezależnego, międzynarodowego audytora. Kontrola ma potwierdzić najwyższą jakość instalacji, nad którą bieżący nadzór sprawują służby polskie i zagraniczne, m.in. Transportowy Dozór Techniczny (TDT).

"Polskiemu LNG zależało na audycie, bo na tym tle dochodziło z Saipem do ostrych sporów z TDT. Najważniejsze jest, aby inwestycja została zakończona w jak najwyższym standardzie, gdyż ma nam służyć przez kolejnych kilkadziesiąt lat" - powiedział ISBnews Gałczyński.

Polskie LNG podało dziś, że generalny wykonawca Terminalu LNG w Świnoujściu - konsorcjum na czele z włoską firma Saipem - zobowiązał się na mocy podpisanego aneksu do umowy, zakończyć prace budowlane i odebrać pierwszą dostawę LNG w tym roku.

Kluczowym elementem nowego porozumienia jest zrewidowany i wiążący strony harmonogram. Jego brak uniemożliwia prawidłową realizację każdej inwestycji. Bez określenia terminu pełnej gotowości terminalu do odbioru pierwszej dostawy LNG nie można byłoby na przykład zamówić transportu gazu płynnego z odpowiednim wyprzedzeniem.

Włosi zgodzili się na zwiększenie kar umownych, zrezygnowali natomiast z domagania się podniesienia wynagrodzenia za realizację kontraktu - wyniesie ono 2,4 mld zł, tak jak ustalono w obowiązującej umowie.

Stan zaawansowania inwestycji, zgodnie z raportami wykonawcy, wynosi 98,2 proc.  Dostawy wszystkich urządzeń na terenie terminalu zostały zrealizowane w 100 proc.. Inwestycja weszła w kluczową fazę realizacyjną. Równolegle z ostatnimi pracami budowlanymi, wykonywane są próby i czynności związane z odbiorami oraz czynności przygotowawcze do próbnych rozruchów. Na placu budowy pracuje średnio 1000 osób dziennie.

Polskie LNG podawało wcześniej, że opóźnienia występują przy wielu światowych inwestycjach w sektorze ropy i gazu. Z analizy 365 wielkich projektów realizowanych na tym rynku, w tym 50 dotyczących LNG, wynika że aż 73 proc. z nich było opóźnionych w realizacji.

Terminal LNG to istotny elementem systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski. Wraz z nowymi gazociągami, interkonektorami, wirtualnym rewersem na gazociągu jamalskim, a także podziemnymi magazynami i własnym wydobyciem, wzmocni fundament naszej niezależności gazowej. Inwestycja umożliwi odbiór gazu ziemnego drogą morską praktycznie z dowolnego kierunku na świecie. Początkowa zdolność regazyfikacyjna wyniesie 5 mld m3 rocznie i odpowiadać będzie jednej trzeciej polskiego zapotrzebowania na gaz ziemny. Trwa opracowanie studium wykonalności dla rozbudowy mocy terminalu o połowę - do 7,5 mld m3. 

>>> Czytaj też: Drogowy tryb wyborczy. Zobacz, jakie inwestycje zostaną oddane przed czasem