Tylko w ciągu ostatniej doby rosyjskie lotnictwo zbombardowało 32 cele. Samoloty zniszczyły w prowincjach Idlib, Hama i w okolicach Damaszku: magazyny broni, węzły łączności i koszary terrorystów Państwa Islamskiego.

-„Bojownicy wycofują się i szukają nowych kanałów dostaw broń i amunicję”- cytuje agencja Ria Nowosti rzecznika resortu obrony Igora Konaszenkowa. Przy tym zaznaczył, że dane pochodzą ze źródeł wywiadowczych.

Wcześniej rzeczniczka MSZ Marija Zacharowa przyznała, że dla Moskwy nie ma znaczenia, jakie ugrupowanie reprezentują bojownicy. -„Jeśli mówią i walczą jak terroryści, to są terrorystami” - oświadczyła. Moskwa prowadzi operację lotniczą w Syrii od 30 września. 

>>> Czytaj też: Niższy socjal i szybsza procedura deportacji imigrantów. Niemcy zaostrzają prawo azylowe