Aleksandra Zielińska z Amnesty International mówi, że najczęściej bojownicy Państwa Islamskiego przejmują broń docierającą i składowaną w Iraku bądź Syrii. Dzieję się tak dlatego, że bojownicy zajmują kolejne tereny i przejmują kontrolę nad miastami. Ale też dlatego, że zdaniem AI władze państwowe nie dopilnowały odpowiednich zabezpieczeń przy składach broni. Raport zwraca też uwagę na to, że także eksporterzy broni nie dołożyli wszelkich starań, by upewnić się, czy broń nie trafi w niepowołane ręce.

Zgodnie z raportem Państwo Islamskie dysponuje bronią, która jest datowana jeszcze na lata 70. ubiegłego wieku, na lata 80., kiedy trwała wojna iracko-irańska i lata 90. „Po roku 2000 interwencje zbrojne w tym regionie doprowadziły do tego, że ten obszar jest zalewany olbrzymimi ilościami broni” - mówi Aleksandra Zielińska.

Najczęściej jest to broń pochodząca z Rosji lub byłego bloku sowieckiego, Stanów Zjednoczonych oraz Chin. Udało się także zidentyfikować broń, która była produkowana czy przesyłana przez kraje Europy Zachodniej w tym Francję, Niemcy, Belgię, Czechy, Węgry oraz Chorwację.

Raport powstał we współpracy z dwoma innymi organizacjami. Analizowano wypowiedzi świadków, nagrania wideo oraz zdjęcia.

>>> Czytaj też: Morawiecki nowym szefem NBP? Szef resortu rozwoju ma zastąpić Marka Belkę