Według wstępnych danych GUS w ubiegłym roku sprzedaliśmy za granicą towary warte 178,7 mld euro. To o 7,8 proc. więcej niż w roku poprzednim. Po raz pierwszy w handlu zagranicznym uzyskaliśmy dodatnie saldo – eksport był wyższy od importu o 3,7 mld euro. Był to efekt słabszego złotego oraz poprawy koniunktury na Zachodzie, co pomagało eksportowi, a także taniejącej ropy, która obniżała wartość importu.

Główną pozycję w polskim eksporcie zajmują wyroby przemysłu elektromaszynowego. W ubiegłym roku ich sprzedaż za granicą wyniosła 73,2 mld euro i była o 11,2 proc. wyższa niż w roku poprzednim. W efekcie udział przemysłu elektromaszynowego w całym naszym eksporcie wzrósł do 40,9 proc. z 39,7 proc. w 2014 r. To zasługa między innymi branży motoryzacyjnej.

Jak wynika z danych Ministerstwa Energii, eksport samochodów osobowych zwiększył się w ubiegłym roku o 18 proc. i osiągnął wartość 5,9 mld euro, a zagraniczna sprzedaż części i akcesoriów samochodowych urosła o 12 proc. do prawie 9 mld euro. Na drugim miejscu w tym rankingu jest przemysł chemiczny, który sprzedał za granicą wyroby warte 24,1 mld euro. Natomiast trzecie miejsce przypadło artykułom rolno-spożywczym. Ich eksport wyniósł prawie 23,6 mld euro i zwiększył się o 7,7 proc. Żywność jest jednym z czołowych towarów eksportowych dla dużej części województw, m.in. lubelskiego, mazowieckiego czy podlaskiego – wynika z zestawienia Bisnode Polska.

>>> Czytaj też: Polska do połowy roku będzie miała własny program kosmiczny