"To gorsze niż rzeźnia" - powiedział Ban Ki Mun na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ.

"Ci, którzy używają coraz bardziej niszczycielskiej broni, wiedzą dokładnie, co robią: dopuszczają się zbrodni wojennych - dodał. - To wojna prowadzona przeciwko pracownikom służby zdrowia w Syrii".

Przypominając, że prawo międzynarodowe nakazuje ochronę personelu i obiektów medycznych, Ban Ki Mun podkreślił: "umyślne ataki na szpitale są zbrodnią wojenną".

Dwa największe szpitale w opanowanej przez rebeliantów części Aleppo zostały - zdaniem organizacji pozarządowych - zbombardowane przez wojska reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada, wspierane przez Rosję.

Ban Ki Mun przypomniał, że Rada Bezpieczeństwa w maju przyjęła rezolucję o ochronie personelu medycznego i obiektów medycznych w konfliktach zbrojnych, ale od tamtej pory ataki nie ustały ani w Syrii, ani w Jemenie, gdzie również toczy się wojna.

"W Syrii rzeź trwa i nie szczędzi nikogo" - powiedział sekretarz generalny.

Trwająca od 2011 roku wojna domowa w Syrii kosztowała już życie ponad 300 tys. osób.

>>> Czytaj też: Zmiany w rządzie: Mateusz Morawiecki ministrem finansów i rozwoju