„Łączymy drukowanie z nanomateriałami. To tyle unikalne, że potrafimy drukować struktury, kilkaset razy drobniejsze od struktury ludzkiego włosa” – mówi Filip Granek.

Na świecie drukowanie zaczyna być coraz ciekawszą technologią w kontekście wytwarzania wyświetlaczy czy ogniw słonecznych. Ale kluczem do sukcesu jest dodanie do drukowania ekstremalnej precyzji, której do tej pory w druku brakowało.

„Nasza firma wychodzi do świata z rozwiązaniem, które umożliwia drukowanie o precyzji do tej pory niespotykanej, kilkaset razy precyzyjniejsze niż standardowo na świecie dostępne techniki druku” – mówi prezes XTPL.

„Wynaleźliśmy technologię, opatentowaliśmy i rozwinęliśmy ją do tego etapu, że wchodzimy w relacje, testy i pilotaże z globalnymi spółkami technologicznymi czy to Chin, czy z Doliny Krzemowej, czy to z branży wyświetlaczy, czy półprzewodników” – tłumaczy Granek.

Kto może być zainteresowany aż tak precyzyjną technologią? „To firmy z zakresu szeroko pojętej optoelektroniki, np. producenci zaawansowanych wyświetlaczy, którzy starają się wytworzyć wyświetlacze o coraz większej rozdzielczości, jednocześnie chcą, aby te wyświetlacze stawały się giętkie” – mówi szef XTPL.

Zobacz całą rozmowę:

Druk 3D i nanocząstki. Polska spółka stworzyła produkt, którym interesują się globalni giganci