Trump chce rozbudowy potencjału nuklearnego USA. "Dopóki świat się nie opamięta"

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
22 grudnia 2016, 19:04
Pociski balistyczne dalekiego zasięgu. Po lewej stronie start rosyjskiej rakiety Dniepr, po prawej amerykańska rakieta Minuteman III w silosie w 1989 roku. Źródło: Creative Commons, ISC Kosmotras (Dniepr) i DOD Defense Visual Information Center (Minuteman)
Pociski balistyczne dalekiego zasięgu. Po lewej stronie start rosyjskiej rakiety Dniepr, po prawej amerykańska rakieta Minuteman III w silosie w 1989 roku. Źródło: Creative Commons, ISC Kosmotras (Dniepr) i DOD Defense Visual Information Center (Minuteman) /Creative Commons
Prezydent elekt Donald Trump opowiedział się w czwartek na Twitterze za zwiększeniem potencjału nuklearnego USA "dopóki świat się nie opamięta", ale nie sprecyzował, co konkretnie ma na myśli.

"Stany Zjednoczone muszą bardzo wzmocnić i rozbudować swój potencjał nuklearny do czasu, aż świat nie opamięta się w kwestii broni jądrowej" - napisał Trump.

Reuters odnotowuje, że nikt z ekipy prezydenta elekta nie wypowiedział się na razie na ten temat.

Agencja Associated Press odnotowuje, że na oficjalnym portalu Trumpa podkreślono, że prezydent elekt "zdaje sobie sprawę z wyjątkowo katastrofalnych zagrożeń stwarzanych przez broń nuklearną i cyberataki" i zapowiedziano, że zmodernizuje on arsenał nuklearny USA, "by zapewnić, iż nadal będzie miał efekt odstraszający".

AP zwraca uwagę, że w środę Trump spotkał się z kilku oficerami odpowiedzialnymi za zamówienia dla wojska, by porozmawiać z nimi o budżecie obronnym. Jednym z jego rozmówców był generał Jack Weinstein, zastępca szefa sztabu ds. odstraszania strategicznego i integracji nuklearnej w siłach powietrznych.

AP odnotowuje, że już podczas kampanii prezydenckiej Trump sugerował potrzebę powiększenia potencjału nuklearnego USA i "snuł rozważania", że świat "miałby się lepiej" gdyby inne kraje, w tym Japonia i Korea Południowa, dysponowały bronią nuklearną.

>>> Czytaj też: Mafia lekowa ma wsparcie prokuratury. To afera większa niż Amber Gold

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj