Dzięki rosyjskiej broni Chiny zdobędą przewagę nad USA?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
22 marca 2017, 09:53
Wznowienie przez Rosję sprzedaży broni do Chin stanowi zagrożenie dla dominującej pozycji Stanów Zjednoczonych w powietrzu - wynika z raportu komisji amerykańskiego Kongresu, o którym pisze w środowym wydaniu dziennik "Financial Times".

"Rosyjska broń w rękach Chińczyków (...) może mieć +poważne konsekwencje dla USA+" - twierdzi odpowiedzialna za sporządzenie analizy powołana przez Kongres USA komisja ds. oceny sytuacji gospodarczej i bezpieczeństwa w relacjach USA-Chiny (US-China Economic and Security Review Commission).

Systemy rakietowe S-400 ziemia-powietrze, myśliwce Su-35 czwartej generacji oraz inne systemy uzbrojenia produkcji rosyjskiej, bardziej zaawansowane niż jakakolwiek broń produkowana w Chinach, pozwoliłyby Pekinowi rozwinąć potencjał zbrojny w ewentualnej konfrontacji np. z Tajwanem lub USA, a także przyspieszyć rozwijanie własnej zaawansowanej technologicznie broni - pisze "FT".

Jak przypomina brytyjski dziennik, "w zeszłym roku Rosja wznowiła sprzedaż zaawansowanych technologii zbrojeniowych do Chin w sytuacji, gdy geopolityka i względy ekonomiczne przeważają nad dawnymi obawami przed odtworzeniem przez Pekin rosyjskich rozwiązań". Obecnie - twierdzą autorzy raportu - współpraca wojskowa między Chinami i Rosją we wszystkich dziedzinach jest "najściślejsza od 1989 roku, gdy oba kraje znormalizowały wzajemne relacje".

Pekin odpowiada na zagrożenia, jakich upatruje ze strony USA na , gdzie Waszyngton dąży do ograniczenia wpływów i roszczeń terytorialnych Chin, oraz w Korei Południowej, gdzie rozmieszczane są już elementy amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej. Z kolei Rosja mierzy się z narastającą izolacją polityczną po agresji na Ukrainę w 2014 roku i chce mieć Chiny jako sojusznika i przeciwwagę dla NATO.

Jednocześnie autorzy raportu oceniają, że choć chińsko-rosyjska współpraca wojskowa obecnie się pogłębia, to utworzenie między tymi krajami sojuszu militarnego na wzór NATO jest "wątpliwe" z uwagi na "różnice polityczne i wzajemny brak zaufania".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: wojsko
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj