Naftohaz: gazu nie kradniemy, oto liczby

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 stycznia 2009, 17:58
Ukraińska spółka paliwowa Naftohaz przedstawiła w środę liczby, które mają świadczyć, że od początku konfliktu gazowego z Rosją - wbrew jej oskarżeniom - nie kradła paliwa przeznaczonego dla odbiorców europejskich.

"Naftohaz Ukrainy, nie zważając na brak kontraktów z Gazpromem na tranzyt gazu ziemnego przez terytorium Ukrainy w 2009 r. i mimo znacznych nacisków gospodarczych i psychologicznych ze strony rosyjskiej, w ciągu sześciu dni stycznia przesłał przez swoje systemy gazowe 1435,9 mln metrów sześciennych rosyjskiego gazu" - głosi przesłane PAP oświadczenie ukraińskiej spółki.

Naftohaz podkreślił, że pobrał z tej ilości 52 mln metrów sześciennych paliwa, które zostało wykorzystane do podtrzymania ciśnienia w gazociągach. Ukraińcy uważają, że paliwo to, określane jako techniczne, powinno być dostarczane przez Rosję, gdyż to ona sprzedaje gaz odbiorcom na Zachodzie, a nie Ukraina.

"Liczby te w pełni odpowiadają objętościom rosyjskiego gazu ziemnego napływającym do ukraińskiego systemu przesyłowego w tym okresie: (Rosja przesłała w ciągu ostatnich sześciu dni) 1488,2 mln metrów sześciennych gazu" - czytamy w komunikacie.

Rosjanie, którzy od 1 stycznia nie tłoczą gazu dla Ukrainy, a w środę całkowicie wstrzymali jego dostawy przez Ukrainę do państw europejskich, tłumaczą, że ich decyzja jest następstwem nielegalnego pobierania ich paliwa przez Kijów.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj