Internet jest skazany na monopole. Dlaczego? Chodzi o tzw. efekty sieciowe

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
15 lipca 2017, 20:00
Szefowie koncernów internetowych wyglądają na miłych gości, ale to łase na twój portfel trolle, które chcą zmonopolizować sieć.

Ponad 2,4 mld euro kary nałożyła w czerwcu Komisja Europejska na koncern Google. Czym podpadł? Zdaniem Margrethe Vestager, unijnej komisarz ds. konkurencji, algorytmy wyszukiwarki Google są tak skonstruowane, by promować własną porównywarkę cen (Google Shopping) i dyskryminować konkurencyjne platformy. W maju tego roku KE grzywną 110 mln euro ukarała Facebooka za to, że przejmując komunikator WhatsApp, niezgodnie z prawdą zapewniał Komisję o niemożności połączenia profili użytkowników obu serwisów, co oczywiście później uczynił.

Co w tym wszystkim niezwykłego – poza oszałamiającą wysokością kar? Przecież od czasu do czasu jakiś urząd antymonopolowy nakłada karę na jakąś rozbestwioną firmę. Nihil novi... Nie do końca. Internet, mimo teoretycznie niskiego progu wejścia dla nowych graczy, wydaje się szczególnie podatny na monopolizację. FB, Google, Amazon, eBay, Apple, Microsoft to na pewno innowacyjne firmy, które dostarczają nam użytecznych produktów, ale czy chcemy być na nie skazani na wieki wieków?

Treść całego artykułu można znaleźć w weekendowym wydaniu DGP.

>>> Polecamy: Reklama przenosi się na ekrany smartfonów. Wydatki na nią wzrosły aż o 60 proc.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj