Brytyjski funt w pierwszych dniach roku odrabiał straty, jakie poniósł do euro w 2008 roku. Niewykluczone, że ten trend utrzyma się w całym roku, ale w międzyczasie funt może kosztować jedno euro.
Brytyjski funt w pierwszych dniach roku odrabiał olbrzymie straty, jakie poniósł do euro w 2008 roku. Analitycy nie wykluczają, że ten trend utrzyma się w całym roku, ale ostrzegają, że w międzyczasie funt może kosztować jedno euro.

Ze stratą dla Polaków

Reklama
W 2008 roku funt stracił do euro 23 proc. Do dolara spadł o 26 proc., a do jena o 40 proc. Stracił także do złotówki, co odczuli Polacy zarabiający w Wielkiej Brytanii i wydający część swoich pieniędzy w Polsce.
30 grudnia ubiegłego roku funt osiągnął historyczny dołek do europejskiej waluty i euro kosztowało 98,03 pensa. Rok funt zamknął na poziomie 97,7 pensa za euro, a pierwsze dni roku przyniosły dalsze szybkie umacnianie się brytyjskiej waluty. Drożał m.in. dlatego, że inwestorzy uznali, że EBC obniży stopy w strefie euro, by zapobiec pogłębieniu się recesji.
- Rynek nie uwzględnił jeszcze w pełni negatywnych informacji dotyczących Europy, podczas gdy w Wielkiej Brytanii w cenach jest już spowolnienie i jego przyszłe skutki - tak styczniowy wzrost kursu funta tłumaczy Ian Standard, z londyńskiego BNP Paribas.
Wśród analityków trwa spór, czy nieuchronna realizacja zysków z ostatniego wzrostu kursu funta spowoduje, że pobije on swe dno z grudnia 2008 r. i euro będzie po 100 pensów. W ocenie Ashleya Davisa z banku UBS jest to bardzo mało prawdopodobne. Z kolei takiego rozwoju sytuacji nie wyklucza Neil Jones z Mizuho Corporate Bank. Do środy funt odzyskał grubo ponad jedną trzecią, tego co stracił w czasie gwałtownej zniżki między 6 października i 30 grudnia 2008 r. A to zapowiada korektę. W czwartek pod koniec dnia funt nieco stracił do euro, a w piątek umocnił się o 1,4 proc.

Istotne dla emigrantów

W ocenie analityków BNP Paribas w końcu I kwartału euro będzie kosztowało 90 pensów, czyli tyle, ile w środę, a do końca roku jego cena spadnie do 84 pensów. Z kolei eksperci z Bank of America sądzą, że rok funt zakończy na poziomie ok. 90 pensów. Średnio analitycy spodziewają się 14-proc. umocnienia kursu funta do euro w tym roku. Standard Chartered Plc na podstawie analizy technicznej ocenia, że w końcu marca euro może kosztować 87,5 pensa.
Kurs funta do złotego będzie zapewne wypadkową dwóch czynników: siły lub słabości - złotego do euro oraz euro do funta.