Szkocja chce stworzenia prawnej definicji whisky. Powód? Obawa przed importem z USA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
31 lipca 2017, 08:32
Kolekcja Diageo Claive Vidiz - największa kolekcja whisky na świecie. Edynburg, Szkocja. Fot. Nataliya Hora / Shutterstock.com
Kolekcja Diageo Claive Vidiz - największa kolekcja whisky na świecie. Edynburg, Szkocja. Fot. Nataliya Hora / Shutterstock.com /ShutterStock
Szkocki minister gospodarki Keith Brown zaapelował do brytyjskiego rządu o stworzenie prawnej definicji whisky w brytyjskim prawie w celu ochrony wysokiej jakości trunku przed importowanym alkoholem niższej jakości ze Stanów Zjednoczonych.

Brown napisał do ministrów w Londynie w związku z wizytą brytyjskiego ministra ds. handlu międzynarodowego Liama Foxa w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozmawiał on m.in. o warunkach przyszłego porozumienia o wolnym handlu pomiędzy krajami.

Rynek eksportu szkockiej whisky jest wart ok. 4 miliardów funtów, a obecne przepisy chronią konsumentów przed zalewem produktów niższej jakości. Rząd w Edynburgu jest jednak zaniepokojony tym, co może się wydarzyć po planowanym wyjściu Wielkiej Brytanii z unijnej wspólnoty.

"Stany Zjednoczone powiedziały jasno w trakcie negocjacji ws. umowy , że popierałyby liberalizację obecnej definicji whisky, co otworzyłoby rynek na produkty, które nie spełniają obecnych standardów" - ostrzegł Brown.

Jak dodał, szkocka whisky zasługuje na ochronę, bo "oprócz bycia częścią szkockiej kultury i tożsamości wspiera także około 20 tysięcy miejsc pracy".

Z kolei szkocki minister ds. negocjacji ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej Michael Russell zaapelował w rozmowie z BBC Radio 4 do Liama Foxa, aby "nie spierał się i chronił branżę whisky, a nie ją wyprzedawał".

Wielka Brytania rozpoczęła formalne negocjacje ws. wyjścia z Unii Europejskiej 29 marca br. i powinna opuścić wspólnotę najpóźniej 29 marca 2019 roku. Podpisanie nowych porozumień o wolnym handlu z tzw. krajami trzecimi - w tym ze Stanami Zjednoczonymi - będzie możliwe dopiero po tej dacie.

>>> Czytaj też: Cała reprywatyzacja pod znakiem zapytania

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj