Badacze znaleźli klucz do szczęścia. „Kup” sobie czas wolny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
7 sierpnia 2017, 06:30
Karuzele w wesołym miasteczku
Karuzele w wesołym miasteczku/ShutterStock
Co jest kluczem do szczęścia? Według niedawno opublikowanych badań jest to przeznaczanie pieniędzy na zakup towarów i usług, które zwiększają ilość posiadanego czasu wolnego.

Ludzie na całym świecie skarżą się na brak czasu, który mogliby poświęcić sobie. Popularne są w ostatnim czasie różnorodne metody, które pozwalają ulepszyć codzienne zarządzanie czasem, co pozwala na wygospodarowanie dodatkowego czasu wolnego. Jednak najnowsze badania sugerują, że można zwiększyć poziom odczuwanego przez siebie szczęścia poprzez wykorzystanie pieniędzy do zwiększenia ilości wolnego czasu.

W badaniu wzięło udział ponad 6 tys. dorosłych osób z USA, Kanady, Danii i Holandii. Zapytano w nim respondentów, ile pieniędzy wydają miesięcznie na produkty i usługi, które pozwalają im zaoszczędzić czas. Wśród uczestników badania znalazło się 800 milionerów, osoby z klasy pracującej oraz te, których dochody plasują się na poziomie pomiędzy oboma wskazanymi grupami. Z opublikowanego w czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Science” badania wynika, że . Osoby te wykazują też wyższe zadowolenie z życia. Dla Amerykanów na przykład, „kupowanie” czasu wolnego zwiększyło ogólną satysfakcję z życia o 0,77 pkt. (na 10-punktowej skali).

W drugim z eksperymentów badacze poprosili 60 pracujących dorosłych osób z Kanady o wydanie 40 dol. na zakupy przekładające się na zwiększenie ilości posiadanego wolnego czasu. Przeznaczyli oni pieniądze na zakup posiłków dostarczonych do pracy oraz usługę sprzątania. Naukowcy poprosili następnie o wydanie takie samej kwoty na zakup materialnych przedmiotów, takich jak ubrania albo książki. Okazało się, że

- Korzyści płynące z „kupowania” wolnego czasu wystąpiły w przypadku osób z całego dochodowego spektrum, a wydaje się, że osoby o niższych dochodach zyskały najbardziej – twierdzi adiunkt Harvard Business School Ashley Whillans.

>>> Polecamy: Korporacje wolą przebojowych pracowników. Dlaczego poważnie się mylą?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj