Do obrotu w Polsce mogą być wprowadzane środki ochrony roślin, które uzyskały zezwolenie ministra rolnictwa i rozwoju wsi na podstawie unijnych przepisów dotyczących wprowadzania do obrotu środków ochrony roślin oraz ustawy z 2013 r. o środkach ochrony roślin.

"Obecnie wiele towarów produkowanych jest w krajach, w których bezpieczeństwo i wymagania kraju przywozu nie są respektowane, najczęściej w celu obniżenia kosztów produkcji" - zauważa resort finansów.

Reklama

W 2015 r. Szef Służby Celnej zawarł porozumienie z Głównym Inspektorem Ochrony Roślin i Nasiennictwa, aby skutecznej kontrolować przywóz i sprzedaż środków ochrony roślin.

Działania Służby Celno-Skarbowej ograniczające nielegalny obrót środkami ochrony roślin koncentrują się głównie na granicy UE. "Metody wykrywania tych środków, wprowadzanych nielegalnie lub podrabianych, są podobne do metod stosowanych przy ujawnianiu innych towarów, których przywóz jest zabroniony bądź reglamentowany" - zaznacza resort finansów. Kontrole są na ogół skuteczne, co potwierdzają statystyki. Przykładowo w 2016 r. w Izbie Celnej w Gdyni (porty morskie) zatrzymano blisko 74 tony środków ochrony roślin z Chin sprowadzonych bez wymaganego zezwolenia.

Według służb celnych, problemem jest także nielegalny przywóz tych substancji przez podróżnych - zwłaszcza dotyczy to przejścia granicznego z Ukrainą.

W 2016 r. funkcjonariusze ujawnili 446 prób nielegalnego przewozu przez podróżnych w bagażu osobistym blisko 3,5 tony środków ochrony roślin. Do 30 lipca 2017 r. Służba Celno-Skarbowa udaremniła 242 takie próby, zatrzymując ponad 2,2 tony środki ochrony roślin.

Służba Celno-Skarbowa zajmuje się ponadto wykrywaniem nielegalnej produkcji i podrabiania środków ochrony roślin z zastrzeżonym znakiem towarowym. Np. w grudniu ub.r. w województwie lubuskim zlikwidowano miejsce nielegalnej produkcji środka chwastobójczego o nazwie Rundap, którego znak towarowy jest zastrzeżony.(PAP)