Gazeta zauważa, że wcześniejsze testy były wielokrotnie opóźniane ze względu na problemy z konstrukcją. Według źródeł rosyjskiego dziennika "Kommiersant" do próby rakiety, znanej na jako , ma jednak dojść jeszcze przed końcem tego roku na kosmodromie Plesieck w północno-zachodniej Rosji.
Ważąca 100 ton i mająca zasięg około 10 tys. kilometrów rakieta może przenosić 16 głowic, co pozwoliłoby - według Zwiezdy, rosyjskiej stacji telewizyjnej należącej do ministerstwa obrony - na zniszczenie obszaru wielkości lub
Rakieta ma rozpocząć dyżur bojowy w 2019 lub 2020 roku, kiedy zostanie rozmieszczona w bazach w . Ma zastąpić rakietę znaną też jako RS-20W Wojewoda (w kodzie ), znajdującą się w rosyjskim arsenale od połowy lat 70. ubiegłego wieku.
jest elementem ogłoszonego w 2011 roku wartego 650 mld dolarów programu odnowienia strategicznego arsenału odstraszania nuklearnego i pocisków konwencjonalnych.
Źródła rosyjskie podają, że napędzana ciekłym paliwem nowa rakieta będzie znacznie skuteczniejsza od wszystkich analogicznych konstrukcji w kraju i za granicą; wyprzedzi pod tym względem najpotężniejszy obecnie pocisk balistyczny, czyli rakietę
>>> Czytaj też: Koniec amerykańskich złudzeń. Chiny już dziś mają największą gospodarkę świata i wkrótce zostawią USA daleko w tyle [WYKRESY]
