"Bild" zamieścił tego dnia zdjęcie Limy, brązowo-białej, z obwisłymi uszami, przepasanej czerwoną szarfą, i opatrzył je tytułem: "Ten pies może głosować w sprawie wielkiej koalicji". Tabloid poinformował, że Lima otrzymała kartę członkowską SPD; w jej wniosku podano płeć, wiek (21 lat, ale "psich", jako że piesek ma w rzeczywistości trzy lata) oraz informację, że kandydatka jest bezrobotna.

Rzecznik "Bilda" podkreślił, że gazeta udowodniła, jak podatne na fałszerstwa może być referendum w SPD.

Socjaldemokraci poczuli się urażeni. Zarząd SPD zarzucił tabloidowi "poważne naruszenie zasad etyki dziennikarskiej" i zapowiedział kroki prawne.

Reklama

Członkowie Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) od wtorku mogą głosować korespondencyjnie w wewnątrzpartyjnym referendum, które zdecyduje o odrzuceniu lub zatwierdzeniu umowy koalicyjnej, wynegocjowanej wcześniej z chadekami. Głosowanie potrwa do 2 marca.

Jeśli większość z blisko 464 tys. członków SPD w Niemczech odrzuci umowę, kraj czekają kolejne wybory parlamentarne lub mniejszościowy rząd chadeckiego bloku CDU/CSU. Żadna z tych opcji nie miała dotąd precedensu w powojennej historii Niemiec.

Wynik głosowania, który zostanie ogłoszony w niedzielę 4 marca, uznaje się obecnie za kwestię otwartą. Sondaże wskazują, że większość sympatyków SPD popiera umowę koalicyjną z chadekami, jednak ze względu na brak wewnątrzpartyjnych badań opinii trudno jest wyrokować, jak rozkładają się zdania wśród samych członków partii.

Kierownictwo SPD i wielu przedstawicieli wyższych szczebli partyjnych jest za zatwierdzenia koalicji, jednak wśród szeregowych członków silny jest sprzeciw wobec tworzenia kolejnej "wielkiej koalicji" z chadekami.

Tournee po niemieckich miastach prowadzi przeciwna koalicji z chadecją socjaldemokratyczna młodzieżówka Jusos. Jej kampania "Nie dla wielkiej koalicji" spotkała się z odzewem wielu członków SPD, a akcja namawiająca do zapisywania się do SPD, by w referendum odrzucić umowę koalicyjną, sprawiła, że w krótkim czasie liczba członków SPD wzrosła o ok. 24 tys. do blisko 464 tys.

>>> Czytaj też: Niemcy: Polska nie zgadza się na głębszą integrację, bo cierpi na traumę ofiary