Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na kwiecień na giełdzie paliw NYMEX w Nowym Jorku jest wyceniana po 61,83 USD, po zniżce o 77 centów, czyli 1,2 proc.

Brent w dostawach na maj na giełdzie paliw ICE Futures Europe w Londynie tanieje o 0,8 proc. do 65,26 USD za baryłkę.

We wtorek Amerykański Instytut Paliw (API) podał w swoim niezależnym raporcie, że zapasy ropy wzrosły w USA w ubiegłym tygodniu o 5,7 mln baryłek.

Reklama

W środę oficjalny raport o zapasach paliw w USA przedstawi, jak co tydzień, Departament Energii USA (DoE) - po 16.30.

"Raport API o wzroście amerykańskich zapasów ropy jest jednym z głównych powodów spadku cen ropy" - mówi Satoru Yoshida, analityk rynku surowców w Rakuten Securities Inc. w Tokio.

Na rynkach paliw są też obawy związane z możliwą globalną wojną handlową.

Prezydent USA Donald Trump zapowiadał w ubiegły czwartek, że wprowadzi w tym tygodniu cła na import stali i aluminium, co ma pomóc amerykańskim firmom, które - według prezydenta - ucierpiały przez niesprawiedliwe umowy handlowe. Import stali ma być objęty podatkiem w wysokości 25 proc., a aluminium 10 proc.

We wtorek Trump powtórzył swoje "zobowiązanie" do nałożenia cła na stal i aluminium i dodał, że "wojny handlowe nie są takie złe. Kilka godzin później doradca ekonomiczny Białego Domu Gary Cohn, który ostro lobbował przeciwko wprowadzeniu takich taryf, złożył rezygnację.

"Ponieważ prezydent Trump trzyma się swojej polityki +America First+, aby chronić amerykański przemysł, to produkcja ropy naftowej w USA może dalej mocno rosnąć i podważyć cięcia dostaw surowca, które realizuje OPEC i m.in. Rosja" - ocenia Yoshida.

We wtorek ropa na NYMEX zdrożała o 3 centy do 62,60 USD za baryłkę, ale dzień wcześniej surowiec zyskał aż 1,32 USD, czyli 2,2 proc. - najmocniej od 14 lutego.