Minister węgierskiej gospodarki podtrzymuje cele polityki gospodarczej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 kwietnia 2018, 18:24
Cele węgierskiej polityki gospodarczej pozostaną niezmienione po wyborach parlamentarnych 8 kwietnia, zdecydowanie wygranych przez koalicję rządzącą – oświadczył w piątek minister gospodarki narodowej Węgier Mihaly Varga.

Według niego wyniki wyborów potwierdziły słuszność dotychczasowych celów polityki gospodarczej, wobec czego będą nadal dążyły do trwałego, około 4-procentowego wzrostu gospodarczego, , dalszego ograniczania deficytu budżetowego i bezrobocia oraz do pełnego zatrudnienia.

Varga powiedział na dorocznym posiedzeniu Węgierskiego Stowarzyszenia Banków, że chciałby, aby do 2022 r. zadłużenie państwa spadło do 60 proc. PKB lub niżej.

Podkreślił też, że w najbliższych latach trzeba będzie zwiększyć konkurencyjność Węgier, oraz wspomniał, że będzie dążyć do obniżenia podatków oraz ograniczenia szarej strefy.

Zaznaczył, że od 2010 r., czyli od czasu objęcia władzy przez koalicję rządzącą, bezrobocie spadło w kraju z 12 do 3,8 proc., zaś Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje dla Węgier w tym roku wzrost gospodarczy wysokości 3,8 proc. PKB.

Premier Viktor Orban zapowiedział po wyborach, że w nowym rządzie zmieni się wielu ministrów. W piątek oznajmił jednak, że pozostanie w nim Varga, którego nazwał nadzwyczaj zdolnym i doświadczonym ministrem. Varga potwierdził, że Orban poprosił go o ponowne objęcie funkcji ministra.

Z kolei szef kancelarii premiera Janos Lazar dał w piątek do zrozumienia, że nie będzie ubiegał się o stanowisko w nowym gabinecie.

Lazar, który w obecnym rządzie odpowiadał za unijne fundusze rozwojowe oraz rozbudowę elektrowni atomowej w Paksu, oznajmił w lokalnej rozgłośni radiowej, że w najbliższych czterech latach chce się poświęcić pracy w swoim okręgu wyborczym w Hodmezoevasarhely na południowym wschodzie Węgier. Jak dodał, byłoby to bardzo trudno pogodzić z pełnieniem zadań w krajowej polityce.

"Jest życie poza rządem, a nawet poza Budapesztem" – oświadczył.

>>> Czytaj też: Niemcy przyjmą 10200 uchodźców w ramach unijnego programu przesiedleń

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj