Premier Kosowa nie widzi analogii między jego krajem i Katalonią

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
30 kwietnia 2018, 15:30
Ramush Haradinaj, premier Kosowa, które w 2008 r. odłączyło się od Serbii i którego Madryt nie chce uznać w obawie przed zachęcaniem do separatyzmu Katalonii, w wywiadzie dla dziennika "El Pais" broni się przed porównaniem swego kraju z tym regionem Hiszpanii.

"Nie ma żadnej możliwej analogii między Kosowem a Katalonią" - powiedział kosowski premier, cytowany w poniedziałkowym wydaniu hiszpańskiej gazety. Dodał, że jego kraj nigdy nie uzna niepodległości tego hiszpańskiego regionu, usiłującego oderwać się od Haiszpanii.

Kosowo ogłosiło niepodległość i oderwało się od Serbii w lutym 2008 roku. Pięć krajów Unii Europejskiej - Hiszpania, Cypr, Grecja, Rumunia i Słowacja - odmówiło uznania jego niepodległości.

"Kosowo zrodziło się z rozpadu federacji jugosłowiańskiej, w krwawym procesie wszystkich przeciwko wszystkim. To nie jest przypadek Hiszpanii, gdzie prawa obywatelskie i polityczne są szanowane. Walczyliśmy o demokrację, lecz częściej o prawa człowieka. To nie jest przypadek Katalonii" - zadeklarował Haradinaj.

Trzy tygodnie przed nadzwyczajnym szczytem Unii Europejskiej w sprawie Bałkanów Zachodnich, który odbędzie się w Sofii 17 maja, kosowski premier powiedział, że jest "otwarty na wszelkie kontakty" z rządem hiszpańskim.

Według hiszpańskiej prasy szef hiszpańskiego rządu Mariano Rajoy zdecydował, że nie pojedzie do Sofii, gdyż chce uniknąć spotkania z przywódcami Kosowa. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj