Zdaniem oponentów Brexitu opuszczenie przez Londyn Wspólnoty to największy błąd popełniony przez Wielką Brytanię od czasów II wojny światowej.
Członkowie , wzywający do powtórzenia referendum, chcą, by głosowanie odbyło się na początku przyszłego roku. Zdaniem grupy UE miałaby pozwolić Wielkiej Brytanii na zorganizowanie kolejnego referendum najpóźniej w lutym albo w marcu.
"Best for Britain" twierdzi, że obie strony debaty na temat Brexitu powinny przyjąć z zadowoleniem zwołanie kolejnego referendum, a problem wyjścia ze Wspólnoty zabiera czas i energię potrzebne do rozwiązywania innych politycznych dylematów.
"Naród zlecił rządowi prowadzenie negocjacji w sprawie wyjścia z UE, teraz rząd ma obowiązek udzielenia społeczeństwu odpowiedzi: jakie warunki otrzymał, czy będzie nam lepiej, czy gorzej" - powiedział szef inicjatywy Mark Malloch Brown.
Kampania zainicjowana przez "Best for Britain" ma na celu przekonanie konserwatystów i laburzystów do wsparcia jej żądań w sprawie zwołania referendum. Grupa przeznaczy 500 tys. funtów, otrzymanych od Sorosa, na bilbordy, reklamy w gazetach i mediach społecznościowych, mające zachęcić społeczeństwo do zmiany zdania w sprawie Brexitu.
Zwolennicy Brexitu twierdzą, że Soros próbuje podważyć wyniki referendum z 2016 roku, w którym 52 proc. głosujących opowiedziało się za wyjściem ze Wspólnoty; przeciw było 48 proc. głosujących.
Malloch Brown broni wsparcia finansowego otrzymanego ze strony Sorosa, podkreślając, że ten węgierski finansista ma dom i biuro w Londynie oraz studiował w brytyjskiej stolicy.
Premier Theresa May wielokrotnie wykluczała możliwość zwołania kolejnego referendum, zapewniając, że Wielka Brytania opuści UE w marcu przyszłego roku.
>>> Polecamy: Kraje PIGS to gospodarcza bomba UE. Tym razem detonator mają Włosi
