Premier Czech: Propozycja budżetu UE nie do przyjęcia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 czerwca 2018, 15:44
Czechy biznes
Czechy biznes /ShutterStock
Projekt budżetu UE jest dla Czech nie do przyjęcia - powiedział w poniedziałek premier tego kraju Andrej Babisz. Jego zdaniem przyszły budżet jest równie niedoskonały, co obecny, bo większości funduszy przeznaczonych na programy socjalne nie sposób wykorzystać.

UE narzuciła Republice Czeskiej programy na lata 2014–2020, w których znaczna część funduszy przeznaczona jest na sferę socjalną i nie sposób ich wykorzystać – tłumaczył dziennikarzom podczas wizyty w Pardubicach w środkowych .

„Propozycja (nowego) budżetu jest dla nas po prostu nie do przyjęcia. Bruksela znowu stara się przeforsować swoje wyobrażenia, a my potrzebujemy środków na inwestycje. Dlatego nakreślamy potrzeby inwestycyjne i chcemy negocjować, aby w okresie od 2021 roku znalazły się środki, które nie zmarnowałyby się na różne szkolenia, kursy doszkalające itp.” – mówił premier.

Szef rządu podał przykład ministerstwa pracy i spraw społecznych, które w obecnym budżecie ma wydzielone z funduszy europejskich ponad 2 mld euro, a zdaniem premiera te środki są bardziej potrzebne na inwestycje w służbę zdrowia i edukację. „Będziemy chcieli wykorzystać środki z ministerstw pracy i spraw społecznych oraz oświaty, młodzieży i sportu z czeskiego budżetu, a te europejskie powinny być skierowane na inwestycje, tak aby były namacalne i żebyśmy wiedzieli, gdzie się znajdują” – powiedział Babisz.

O większe środki na finansowanie inwestycji apelowali do premiera działacze samorządowi z Pardubic. Podkreślali, że potrzebne są obwodnice w kilku miastach regionu oraz inwestycje w służbę zdrowia. Te wydatki dla nas oznaczają konieczność zadłużenia się - powiedział wojewoda kraju pardubickiego Martin Netolicki.

Jak zauważa agencja CTK, Komisja Europejska chce także ograniczyć w latach 2021–2027 fundusze na wspólną politykę rolną o 5 proc. i o 7 proc. na politykę spójności, a więc na te fundusze, z których korzysta Republika Czeska i inne mniej rozwinięte kraje wschodniej i środkowej części UE. KE chce natomiast wzmocnić finansowanie administracji wspólnej granicy, także jeżeli chodzi o wzmocnienie personelu na granicach i w straży przybrzeżnej. Więcej środków ma zostać także przeznaczonych na inwestycje w badania i innowacje, edukację lub gospodarkę cyfrową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj