Dług i złoty zyskują

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
19 lutego 2009, 16:54
pieniądze
Dzisiaj jest zdecydowana poprawa nastrojów i odreagowanie./DGP
Zarówno złoty, jak i krajowe obligacje zyskują w czwartek, w piątek możliwa jest kontynuacja tego pozytywnego sentymentu - oceniają analitycy.

"Dzisiaj mieliśmy wyraźnie umocnienie złotego, przebiliśmy ważny poziom 4,70/euro. Jednak trudno przewidzieć jak będzie wyglądała sytuacja w następnych dniach" - powiedział PAP Marcin Turkiewicz, diler walutowy z BRE Banku. Zdaniem dilera, złotego wspierają deklaracje rządu na temat tego, że nie dopuści do takiej przeceny złotego.

W ocenie Turkiewicza, poprawił się także sentyment dla rynków wschodzących. "Bezmyślna panika zaczyna zanikać, inwestorzy zaczynają się przyglądać fundamentom gospodarki. Jednak rozchwianie kursów nadal jest możliwe" - uważa diler. Diler BRE poinformował także, że BGK, który w środę na zlecenie MF wymienił część unijnych funduszy na rynku międzybankowym, dzisiaj nie działał na rynku.

Zdaniem Turkiewicza, w tej chwili ważne są także wszelkie informacje dotyczące planów wejścia do ERM2. Poprawa nastrojów wśród inwestorów dla regionu, umacniający się złoty oraz wzrosty indeksów na giełdowych parkietach budują pozytywny klimat do handlu papierami dłużnymi.

"Dzisiaj jest zdecydowana poprawa nastrojów i odreagowanie. Przełom był wczoraj, głównie za sprawą tego, że sytuacja na złotym odwróciła się. Na rynku obligacji pojawili się chętni do kupowania. Dzisiaj mamy kontynuację tych zachowań. Poprawa nastrojów w regionie, złoty wykazuje chęć do umocnienia i giełda" - powiedział w rozmowie z PAP Marek Kaczor, diler obligacji z PKO BP. "Jutro jest szansa na kontynuację tego trendu" - dodał.

W ocenie Kaczora dane o produkcji skłaniają do dalszego rozluźniania polityki monetarnej. "W tej chwili trzy scenariusze są przez rynek rozważane: brak obniżek, obniżka o 25 pb i o 50 pb" - uważa diler. "Najczęściej poruszana przez członków była kwestia słabego złotego i związanych z tym czynników inflacjogennych, ten główny powód może się oddalać przez jakiś czas ze względu na to, że złoty zaczyna odrabiać straty. Moim zdaniem do cięcia dojdzie" - dodał.

Produkcja przemysłowa w styczniu 2009 roku spadła o 14,9 proc. rok do roku, po spadku o 4,4 proc. rok do roku w grudniu 2008 roku, a w porównaniu z poprzednim miesiącem spadła o 5,8 proc.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj