Wtorkowy poranek przynosi wyhamowanie umocnienia złotego

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 lipca 2018, 09:39
Polski złoty
Polski złoty/ShutterStock
Wtorkowy poranek przynosi wyhamowanie zdecydowanego umocnienia złotego z ostatnich dni. O godzinie 09:23 za euro trzeba było zapłacić 4,3160 zł, dolar kosztował 3,6740 zł, a szwajcarski frank 3,7040 zł. To poziomy zbliżone do tych z wczorajszego zamknięcia.

Kolejne godziny powinny przynieść stabilizację notowań z tendencją do realizacji zysków na polskiej walucie w kolejnych dniach. Bez wpływu na notowania pozostanie natomiast rozpoczynające się dziś dwudniowe posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej (RPP).

W tydzień euro potaniało w relacji do złotego o 10 gr, szwajcarski frank o 12 gr, a amerykański dolar aż o 14 gr. Tym samym krajowa waluta, która w drugiej połowie czerwca mocno traciła na wartości, odrobiła znaczącą część tych strat. Złoty korzystał na poprawie nastrojów na rynkach globalnych i zdecydowanym wzrostowym odbiciu eurodolara. To paliwo jednak już się wypaliło. Dlatego konieczne jest pojawienie się nowych impulsów, żeby dalej zyskiwał on na wartości.

Tymczasem takich impulsów nie widać na horyzoncie. Na pewno nie będzie nim, zbierająca się dziś na dwudniowym posiedzeniu, Rada Polityki Pieniężnej. Wprawdzie obok powszechnie oczekiwanej decyzji o braku zmian stóp procentowych i powtórzenia nieoficjalnej deklaracji, iż te jeszcze długo pozostaną rekordowo niskie (główna stopa to 1,50 proc.), Rada zaprezentuje w najnowszej projekcji wyższe prognozy dla polskiej gospodarki. Tyle tylko, że to nic nie zmieni w rynkowym postrzeganiu terminu pierwszej podwyżki kosztu pieniądza. Z punktu widzenia złotego będzie więc informacją neutralną.

Przy braku nowych impulsów do dalszego umocnienia złotego, przeważyć powinna chęć zrealizowania pokaźnych zysków z ostatnich dni. Szczególnie, że takie zachowanie może wymusić cofnięcie kursu EUR/USD, a w dłuższym terminie zagrożenia dla złotego wynikające, z ignorowanych w tej chwili, wojen handlowych i dysparytetu stóp procentowych, pozostają aktualne.

Na możliwość realizacji zysków na złotym wskazuje też sytuacja na wykresie EUR/PLN. Po spadku z 4,4131 zł na początku lipca do 4,3060 zł dziś rano, kurs nie tylko zdradza symptomy krótkoterminowego wyprzedania, ale też dotarł do strefy wsparcia 4,30-4,3080 zł, jaką m.in. tworzy linia łącząca minima z kwietnia i czerwca br.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj