Stoltenberg: To, co stało się z Krymem, nie może zdarzyć się w kraju NATO

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
11 lipca 2018, 18:16
Jens Stoltenberg
Jens Stoltenberg/ShutterStock
Po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku NATO dało jasny sygnał, że to, co stało się z tym regionem, nie może zdarzyć się w jakimkolwiek państwie członkowskim Sojuszu - oświadczył w środę na konferencji prasowej w Brukseli szef NATO Jens Stoltenberg.

Zaznaczył, że aneksja Krymu była jednym z głównych powodów, dla których NATO rozpoczęło operację największego wzmocnienia sił militarnych i zintegrowanej obrony od czasów zimnej wojny.

"To jeden z głównych powodów, dla których zwiększyliśmy naszą obecność wojskową w państwach bałtyckich, Polsce i regionie Morza Czarnego, żeby wysłać bardzo czytelny sygnał, iż cokolwiek podobnego do tego, co stało się na Krymie, nie może zdarzyć się w żadnym kraju NATO" – powiedział Stoltenberg.

Podkreślił, że NATO będzie nadal wspierać Ukrainę, "politycznie i praktycznie". Jak dodał, w czwartek będzie rozmawiał o tych sprawach z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką.

>>> Czytaj też: Szczyt NATO zatwierdził decyzje o nowych dowództwach

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj