Ważą się losy Fortis Banku. Polskiego też.

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 marca 2009, 07:30
Polski Fortis Bank jest coraz bliżej zmiany właściciela i nazwy. SFPI, spółka, która zarządza akcjami belgijskiego Fortis Banque do czasu przekazania ich do BNP Paribas, skupiła prawie wszystkie akcje polskiego Fortisu. Ale problemy zaczynają pojawiać się w BNP Paribas - podała w środę belgijska prasa.

Akcje kupione

SFPI kupiła w wyniku wezwania ogłoszonego w styczniu 87.263 akcje Fortis Bank Polska - podał DI BRE Bank, pośredniczący w wezwaniu. SFPI zarządza pakietem akcji Fortis Bank Belgia do czasu przeniesienia 75 proc. kapitału zakładowego tej spółki do BNP Paribas.

10 stycznia Societe Federale de Participations et d'Investissement wezwała do sprzedaży 119.731 akcji Fortis Banku Polska, stanowiących 0,71 proc. w kapitale banku. Początkowo Societe oferowała za jedną akcję 154,85 zł, potem podwyższyła cenę w wezwaniu do 222 zł. Wzywający, za pośrednictwem swojego podmiotu zależnego, Fortis Bank Belgia, miał 99,29 proc. akcji Fortis Bank Polska i chciał w wyniku wezwania osiągnąć 100 proc. akcji polskiego banku.

Negocjacje trwają, ale...

Ostateczny termin, jaki dał BNP Paribas belgijskiemu rządowi na zakończenie rozmów o umowie w sprawie przejęcia Fortis Banku w Belgii mijał z końcem lutego. W sprawę włączyli się jednak mniejszościowi akcjonariusze, którzy przygotowali własny plan ratowania tonącej w problemach grupy Fortis. Ostatecznie więc termin ważności oferty przejęcia Fortis Banque minie 6 marca, w najbliższy piątek.

BNP Paribas zaczyna się buntować?

Jak podała w środę wieczorem belgijska prasa, projekt przejęcia Fortisu nie jest już tak popierany przez władze BNP Paribas, jak dotychczas. O ile Baudoin Prot, szef francuskiego banku, nadal popiera przejęcie, to już Philippe Bordenave, dyrektor finansowy, zaczyna mieć wątpliwości. Ponoć dokładne przejrzenie bilansu Fortisu zaczyna budzić obecnie opory u dyrektora finansowego BPN Paribas. Oczywiście, pojawiły się też komentarze, że jest to rodzaj presji na belgijski rząd, a ostateczną decyzję i tak podejmie Baudoin Prot.

Z drugiej strony jednak reprezentująca prawie 2400 akcjonariuszy Fortis Holding belgijska kancelaria prawna Modrikamen poinformowała w poniedziałek, że renegocjowana obecnie umowa z BNP Paribas nie tworzy wartości dla akcjonariuszy Fortisu, pracowników, państwa belgijskiego i belgijskiej gospodarki. W dodatku mniejszościowi akcjonariusze zaczęli kwestionować finansową stabilność BNP Paribas. I dodają - tak podaje w swoim oświadczeniu kancelaria - "Belgia straci ważny ośrodek decyzyjny".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Tematy: bankibelgia
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj