Zdaniem przewodniczącego Rady Prowincji Kirkuk Rebwara Talabaniego z (PUK) władze Iraku nie mogą stworzyć nowego szlaku eksportu ropy z Kirkuku do Turcji przez prowincję Niniwa ze względu na brak stabilności w tym regionie i brak możliwości zapewnienia bezpieczeństwa.
Talabani podkreślił, że "rząd federalny powinien być wdzięczny , że proponuje wznowienie eksportu kirkuckiej ropy przez swój rurociąg".
Natomiast Berwar Chinsi, doradca ds. zasobów naturalnych sekretarza Rady Bezpieczeństwa Regionu Kurdystanu Masrura Barzaniego, oświadczył, że Irak i Turcja nie mogą podejmować żadnych kroków dotyczących eksportu ropy z Kirkuku bez wcześniejszego uzgodnienia ich z irackim Regionem Kurdystanu.
Chinsi podkreślił, że wznowienie eksportu ropy z Kirkuku jest w interesie zarówno irackiego rządu federalnego, jak i kurdyjskiego rządu regionalnego. Dodał jednak, że najpierw władze Iraku muszą ustabilizować prowincję Kirkuk i doprowadzić do wycofania się z niej szyickich Oddziałów Mobilizacji Ludowej (PMU).
Według doradcy Barzaniego kirkucka ropa może być eksportowana do Turcji tylko przez kurdyjski rurociąg. Ocenił on również, że jeśli pola naftowe w Kirkuku będą dobrze zarządzane to dziennie może być eksportowanych 500 tys. baryłek z możliwością stopniowego zwiększenia tej liczby do miliona baryłek.
Wypowiedzi kurdyjskich polityków związane były z rozmowami między irackim premierem Hajdarem al-Abadim a tureckim prezydentem Recepem Tayyipem Erdoganem, do których doszło we wtorek w Ankarze. Jednym z tematów rozmów było zbudowanie nowego rurociągu z Kirkuku do Turcji, omijającego terytorium Regionu Kurdystanu w Iraku, a także nowego przejścia granicznego między Turcją a Irakiem.
Obecnie jedyne turecko-irackie przejście graniczne, znajdujące się w miejscowości Ibrahim Chalil, administrowane jest przez Kurdyjski Rząd Regionalny (KRG). Według planów turecko-irackich nowy rurociąg przeprowadzony byłby w pobliżu nowego przejścia granicznego. Ze względów geograficznych niemożliwe jest jednak poprowadzenie go całkowicie z pominięciem Regionu Kurdystanu.
Nowy rurociąg przecinałby terytorium kurdyjskie na niedługim odcinku w pobliżu strategicznego dla Kurdów, nieformalnego przejścia granicznego między Regionem Kurdystanu w Iraku a Demokratyczną Federacją Północnej Syrii (DFPS), utworzoną przez zdominowane przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF).
Prowincja Kirkuk i znajdujące się w jej granicach pola naftowe od 2014 roku do października 2017 roku zarządzana były przez KRG. W tym czasie sprzedaż ropy z Kirkuku była na poziomie 300 tys. baryłek dziennie. W październiku 2017 roku armia iracka oraz PMU siłą przywróciły jednak kontrolę irackich władz federalnych nad tą prowincją. Od tego czasu sprzedaż ropy ze złóż w Kirkuku ustała.
>>> Czytaj też: Rura bałtycka musi iść lądem. Gdzie dokładnie?
