Trump ma problemy z finansami? Jego zięć twierdzi, że fortuna prezydenta USA to humbug

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
14 września 2018, 06:30
W bestsellerowej książce Boba Woodwarda „Fear” („Strach”) zięć Trumpa, Jared Kushner, poddaje w wątpliwość stan finansów prezydenta Stanów Zjednoczonych.

Cytat przypisany Jaredowi Kushnerowi podsyca podejrzenia dotyczące stanu finansów organizacji. Nowa książka„Fear: Trump in the White House” demaskuje biznesy prezydenta. Choć w 2006 roku Trump zrezygnował z samozwańczego przydomku „Króla Długów” i zaczął prowadzić wszystkie inwestycje w gotówce – bez pożyczek zewnętrznych. Zazwyczaj, by zminimalizować ryzyko, deweloperzy zazwyczaj wkładają niewielką ilość własnej gotówki w projekty, a banki finansują resztę. Informacje te podaje redakcja Quartz za Washington Post.

Skąd jednak zebrała pieniądze, by wydać ponad 400 milionów dolarów na 14 inwestycji budowlanych od 2006 roku, nie wspominając o spłacaniu długów i planach na wydawanie 200 milionów dolarów na budowę małego miasteczka w Szkocji?

Eric Trump miał powiedzieć redakcji Washington Post, że jego ojciec może sfinansować to wszystko, ponieważ miał „niesamowitą płynność finansową i zbudował niesamowite bogactwo... Nie musiał brać pożyczek na każdą transakcję. Zainwestowaliśmy w siebie”. Jednak w swojej książce Woodward poddaje w wątpliwość ten stan rzeczy. Wspomina konwersację w trakcie kampanii pomiędzy Kushnerem a dyrektorem kampanii Trumpa, Stevem Bannonem. Gdy Trump zdobył przewagę nad Hillary Clinton w sondażach, Bannon powiedział Kushnerowi, że Trump powinien przekazać 50 milionów dolarów na własną kampanię, by wykupić duży pakiet telewizyjny.

„On nigdy tego nie zrobi” – miał powiedzieć Kushner. „Chyba, że Bannon udowodni, że Trump wygra. Może uda nam się wydobyć z niego 25 milionów dolarów. On nie ma za wiele gotówki” – dodał Kushner, według Woodwarda. Sam Trump na tę propozycję miał odpowiedzieć: „Nie ma mowy. Pieprzyć to”. Ostatecznie Trump zgodził się na 10 milionów dolarów. „Podpisali kontrakt mówiący o tym, że Trump zostanie spłacony, gdy kampania zdobędzie więcej gotówki”.

To tylko przykład na to, jak zagadkowy jest przepływ pieniędzy w organizacji Trumpa. Jedynym poważnym źródłem dochodów jest kontrowersyjny hotel Trumpa w Waszyngtonie. Hotel podobno odniósł sukces od otwarcia w 2017 r., osiągając przychód 2 milionów dolarów w pierwszych czterech miesiącach – pomimo tego, że spodziewał się strat. Mimo wszystko to i tak nie jest to wystarczająco dużo, by sfinansować takie inwestycje, jakie Trump zapowiada w Szkocji.

W 2013 roku Eric Trump rzekomo powiedział pewnemu dziennikarzowi golfowemu: „Nie polegamy na amerykańskich bankach. Mamy wszystkie potrzebne fundusze z Rosji”. Biały Dom oświadczył, że wszystkie powyższe cytaty zostały sfabrykowane.

>>> Czytaj też: Były szef kampanii wyborczej Trumpa uznany za winnego. Trump: Haniebne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj