- Mając na przykład na uwadze fake newsy czy newsy związane z wyborami, należy sobie zadać pytanie czy działalność tych firm nie wpływa też na losy całych krajów - dodaje Zając.

Ekspert przyznaje, że działalność tych firm w niektórych obszarach mogłaby być bardziej uregulowana. - W innych obszarach regulatorzy w ogóle nie nadążają za zmianami, jak np. Unia Europejska, która jest zawsze krok za tymi potentatami.

Zobacz rozmowę:

Facebook, Google, Amazon, Netflix - czterej jeźdźcy apokalipsy