OSW: w nowym parlamencie Armenii nie będzie silnej opozycji

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
13 grudnia 2018, 13:09
W nowym parlamencie Armenii nie będzie silnej opozycji wobec zwycięskiego bloku p.o. premiera Nikola Paszyniana - wskazuje w analizie Wojciech Górecki z Ośrodka Studiów Wschodnich. Ułatwi to Paszynianowi przeprowadzenie zaplanowanych reform - ocenia ekspert.

Zdobycie przez koalicję Paszyniana Mój Krok w niedawnych przedterminowych wyborach parlamentarnych ponad 70 proc. głosów świadczy o utrzymującej się popularności i zaufaniu w społeczeństwie wobec tego polityka - konstatuje Górecki.

Sukces bloku Paszyniana wzmocniło wejście do parlamentu proeuropejskiej partii Jasna Armenia Edmona Marukiana, która, jak zauważa ekspert OSW, w poprzedniej kadencji wchodziła, wraz z partią Umowa Społeczna Paszyniana i partią Republika, w skład koalicji Elk (Wyjście).

Ważny jest też dobry wynik trzeciego z ugrupowań, jakie weszły do parlamentu, partii Kwitnąca Armenia oligarchy Gagika Carukiana. W ciągu ostatnich miesięcy ugrupowanie wielokrotnie wspierało Paszyniana w głosowaniach - pisze Górecki.

Według analityka większość konstytucyjna bloku Paszyniana pozwoli mu na przeprowadzenie zapowiadanych reform, takich jak walka z korupcją, uzdrowienie gospodarki i rozliczenie osób odpowiedzialnych za śmierć 10 uczestników demonstracji z marca 2008 roku.

Oczekuje się, że po zaprzysiężeniu izby Paszynian powróci na urząd szefa rządu - dodaje ekspert.

"Jednocześnie pełnia władzy, jaką uzyskał i brak silnej opozycji w parlamencie mogą grozić w przyszłości pokusą nadmiernej centralizacji władzy w rękach nowej elity z zagrożeniami dla procesu naprawy państwa i jego demokratyczności" - podkreśla Górecki.

Analityk zwraca uwagę, że politycy i przedsiębiorcy powiązani z byłą rządzącą Republikańską Partią Armenii (RPA), która nie weszła do parlamentu, wciąż dysponują znacznymi aktywami, a Paszynian może próbować odzyskać dla skarbu państwa część z nich.

Górecki przewiduje, że niektóre osoby powiązane z dominującą przez 20 lat na armeńskiej scenie politycznej RPA mogą dążyć do osłabienia pozycji Paszyniana i zdyskredytowania go.

Dawny opozycjonista Nikol Paszynian stanął na czele rządu Armenii 8 maja w wyniku masowych protestów przeciwko korupcji i kumoterstwu. Demonstrujący domagali się m.in. dymisji premiera Serża Sarkisjana, który rządził krajem przez ponad 10 lat. W czasie kilkumiesięcznych rządów Paszyniana zmieniono wszystkich gubernatorów w kraju, ruszyła kampania antykorupcyjna i wzrosły wpływy z podatków. (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj