Pierwszy w historii napad na bank na norewskim Spitsbergenie

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 grudnia 2018, 17:44
Białe. Zimna wyspa Spitsbergen
Białe. Zimna wyspa Spitsbergen/Media
W miejscowości Longyearbyen na Spitsbergenie w piątek rano doszło do pierwszego w historii tej należącej do Norwegii wyspy napadu na jedyny działający tu bank.

"Napastnik był uzbrojony. Został jednak bardzo szybko schwytany i już tego samego dnia wysłany do aresztu na lądzie stałym w Tromso" - poinformował telewizję publiczną NRK Terje Carlsen, rzecznik gubernatora archipelagu Svalbard, którego Spitsbergen jest największą wyspą.

Wyjaśnił, że w miejscowej społeczności liczącej ok. 2,1 tys. stałych mieszkańców wszyscy się doskonale znają, więc "jak na filmowym westernie obcy został natychmiast wskazany, obezwładniony i zatrzymany".

"Zrabowana została pewna suma gotówki, lecz ze względu na prowadzone śledztwo nie możemy podać (sumy), jak również narodowości napastnika, który nie jest mieszkańcem Svalbardu" - powiedział Carlsen NRK.

Stacja przypomniała też o niskim poziomie przestępczości na Spitsbergenie, mimo że większość mieszkańców Longyearbyen jak "na dzikim zachodzie" chodzi na co dzień uzbrojona z powodu zagrożenia ze strony białych niedźwiedzi.

NRK pokazała też drzwi jedynego w całym archipelagu banku "Sparebank 1", na których widnieją duże tablice z zakazem wnoszenia do środka broni i przekreślonymi rysunkami karabinów i pistoletów.

Z Oslo Zbigniew Kuczyński

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj