Ukraińcy podejrzani legalizowanie pobytu na podstawie fikcyjnych dokumentów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 stycznia 2019, 14:25
Zarzuty dotyczące pomocy zalegalizowaniu co najmniej 140 cudzoziemcom pobytu na terytorium RP, przez wytworzenie dla nich fikcyjnych dokumentów poświadczających naukę w Polsce, usłyszało czworo Ukraińców. Z przestępczej działalności mieli uzyskać 350 tys. zł.

Czworo obywateli Ukrainy zatrzymali funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej, na podstawie postanowień prokuratora Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ, która nadzoruje śledztwo w tej sprawie.

"Cudzoziemców zatrzymano w związku z podejrzeniem legalizowania przez nich, na podstawie fikcyjnych dokumentów, pobytu na terytorium Polski innym obcokrajowcom" – poinformował we wtorek rzecznik prasowy komendanta Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej por. SG Dariusz Sienicki.

Zatrzymani to dwie kobiety i dwóch mężczyzn, w wieku od 21 do 29 lat. "Wszyscy są tymczasowo aresztowani" – powiedział PAP szef Prokuratury Rejonowej Lublin – Północ Jarosław Warszawski.

Według ustaleń śledczych przestępczy proceder był prowadzony od 2016 r. Ukraińcy wykorzystywali do niego funkcjonujące bądź też celowo zakładane szkoły policealne, które faktycznie nie prowadziły działalności. Dla cudzoziemców wystawiali fikcyjne dokumenty poświadczające zamiar podjęcia przez nich nauki, bądź jej kontunuowania i fakt posiadania wymaganych pieniędzy.

"Tak przygotowane fikcyjne materiały, były następnie podstawą do ubiegania się przez obcokrajowca o uzyskanie zezwolenia na pobyt czasowy w Polsce" – tłumaczył Sienicki.

Według dotychczasowych ustaleń w ten sposób zalegalizowano pobyt na terytorium RP dla co najmniej 140 cudzoziemców, a podejrzani Ukraińcy ze swej nielegalnej działalności, uzyskali co najmniej 350 tys. zł.

"W toku prowadzonych czynności ujawniono również fakt wyłudzenia przez osoby zatrzymane, znacznych środków finansowych w formie dotacji w związku z założeniem i prowadzeniem szkoły policealnej" – dodał Sienicki.

Prokurator przedstawił Ukraińcom zarzuty umożliwiania cudzoziemcom pobytu na terytorium Polski wbrew przepisom, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, za co grozi nawet pięć lat więzienia.

Funkcjonariusze straży granicznej i prokuratura określają sprawę jako rozwojową i nie wykluczają kolejnych zatrzymań.(PAP)

Autorka: Renata Chrzanowska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: pracaAUTOPUB
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj