Rosja i USA nie osiągnęły postępu w sprawie INF. Kreml "będzie kontynuował pracę"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2019, 07:55
Rosja USA
Rosja USA/ShutterStock
Rosja i Stany Zjednoczone nie osiągnęły postępu w czwartkowych rozmowach w Pekinie na temat sporu dotyczącego traktatu o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF) - poinformował wiceszef rosyjskiego MSZ Siergiej Riabkow.

Dyplomata wypowiadał się po spotkaniu w stolicy Chin z podsekretarz stanu USA ds. Andreą Thompson; wypowiedzi Riabkowa przekazały media rosyjskie.

"Nie osiągnęliśmy postępu" - poinformował wiceminister, dodając, że stwierdza to "z głęboką troską o los umowy i los bezpieczeństwa międzynarodowego w Europie". W ocenie Rosji - jak oświadczył - "rozpoczyna się teraz kolejny etap, czyli etap wstrzymania przez swych zobowiązań w ramach ".

Riabkow zapewnił, że Rosja "będzie kontynuowała pracę" i że jest gotowa "poszukiwać rozwiązań, chociaż teraz uczynienie tego będzie znacznie trudniejsze".

Relacjonując przebieg niespełna godzinnych rozmów z Thompson, Riabkow zarzucił stronie amerykańskiej, że zajęła "nadzwyczaj ostre, ultymatywne stanowisko". Rosja - jak zaznaczył - oświadczyła na rozmowach, że nie można z nią prowadzić rozmów "w trybie prób szantażowania".

Wiceminister ocenił m.in., że strona amerykańska nie zareagowała na żądania Rosji dotyczące amerykańskich wyrzutni należących do systemu Aegis Shore, które - jak zauważył - "już rozlokowano w Rumunii i które wkrótce pojawią się w Polsce". Ponownie oskarżył Waszyngton o brak intencji utrzymania INF.

Oświadczył, że stanowisko USA jest dowodem na to, iż 60-dniowy termin, który wcześniej wyznaczyły, miał na celu jedynie "osłonę" już podjętej decyzji o wycofaniu się z INF; 60-dniowy termin upływa 2 lutego.

Riabkow określił stanowisko USA jako "absolutnie destrukcyjne" i oznajmił, że "odpowiedzialność za to, co się dzieje, spoczywa całkowicie na Waszyngtonie".

Układ INF o całkowitej likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu podpisali przywódcy USA i ówczesnego ZSRR, Ronald Reagan i Michaił Gorbaczow w 1987 roku w Waszyngtonie. Przewiduje on likwidację arsenałów tej broni, a także zabrania jej produkowania, przechowywania i stosowania. Układem objęte są pociski od 500 do 5500 km.

Stany Zjednoczone zapowiedziały w zeszłym roku wycofanie się z porozumienia m.in. ze względu na nieprzestrzeganie układu przez Rosję. Zdaniem Waszyngtonu Moskwa narusza porozumienie, rozmieszczając pociski manewrujące 9M729.

>>> Czytaj też: Jak zbudować dynastię w Rosji Putina? Dziedziczenie majątku oligarchy to skomplikowana sprawa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj