Zarobki w bankach prywatnych nie zostaną ujawnione

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
31 stycznia 2019, 09:46
Ekonomia, rynek, pieniądze
Ekonomia, rynek, pieniądze/ShutterStock
Nie widzę problemu, żeby pewne rzeczy były jawne; jeśli już mówimy o jawności, to może inne banki też by pokazały, ile u nich ludzie zarabiają - powiedział szef gabinetu premiera Marek Suski. Zastrzegł, że nie ma jednak planów ujawnienia zarobków w bankach prywatnych.

Suski pytany w czwartek w radiowej Trójce o opinię m.in. do projektu PiS dotyczącego ujawnienia zarobków kadry kierowniczej NBP odpowiedział, że nie widzi problemu, żeby "pewne rzeczy były jawne".

Sejm w nocy ze środy na czwartek uchwalił poselską nowelę ustawy o NBP; przewiduje ona, że zarobki kadry kierowniczej w NBP będą jawne, będą publikowane w Biuletynie Informacji Publicznej. Według noweli maksymalne wynagrodzenie dla poszczególnych pracowników, poza wiceprezesami oraz członkami zarządu NBP, nie będzie mogło przekroczyć 0,6-krotności (60 proc.) wynagrodzenia prezesa NBP.

"To jest trochę tak, że opozycja grzmi jak coś jest. Mówi, że trzeba coś wyjaśnić, załatwić. Przyjmujemy ustawę i nagle okazuje się, że opozycja stwierdza, że to łamanie zasad europejskich, że niszczymy fundamenty Wspólnoty, że łamiemy konstytucję, wyciągają takie ciężkie działa" - zaznaczył Suski.

Pytany, czy nie będzie w tej sprawie problemów z prawem europejskim zastrzegł: "tego to ja nie powiedziałem". "W Europie niektórym państwom wolno dużo, a niektórym państwom mniej. Słyszałem, że niektóre banki w ogóle ujawniają takie rzeczy" - dodał.

Jak podkreślił nie ma planów, czy projektu ujawnienia zarobków kadr kierowniczych banków prywatnych. "Z drugiej strony proszę zwrócić uwagę, że zarobki w NBP są pochodną zarobków w bankach prywatnych w Polsce. Więc ujawniając te zarobki w pewnym sensie ujawnimy też zarobki w innych bankach. Jeśli już mówimy o jawności zarobków, to może inne banki też by pokazały, ile u nich ludzie zarabiają" - powiedział.

Jednym z głównych zastrzeżeń wobec ustawy o zarobkach w NBP, jaki pojawiał się podczas prac w Sejmie było to, że nie był on skonsultowany z Europejskim Bankiem Centralnym. Prawnicy sejmowi wskazywali na przepisy Traktatu UE, który wymaga notyfikacji projektów ustaw dotyczących banków centralnych w państwach członkowskich właśnie z EBC.

W środę EBC w opinii do projektów trzech ustaw (PiS, PO i Kukiz'15) wskazał, że będą one naruszać niezależność finansową banku, jeśli negatywnie wpłynęłyby na realizację zadań przez NBP. Bank ocenił, że wszystkie trzy projekty ustaw, które zostały złożone, mają zastosowanie do organów decyzyjnych oraz pracowników NBP i wywierają bezpośredni wpływ na ich funkcjonowanie.

"Zawarte w projektach legislacyjnych zmiany prowadzące do obniżenia wynagrodzeń są niezgodne z zasadą niezależności finansowej, jeśli negatywnie wpłyną na zdolność NBP do zatrudniania i zatrzymywania pracowników w celu niezależnego wykonywania zadań nałożonych na NBP w Traktacie i Statucie EBC" - napisano w opinii banku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj