W przyszłym tygodniu kolejna runda negocjacji handlowych na linii USA-Chiny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
15 lutego 2019, 17:13
Rywalizacja USA i Chin
Rywalizacja USA i Chin/ShutterStock
Urzędnicy z USA i Chin spotkają się w przyszłym tygodniu w Waszyngtonie, by kontynuować rozmowy w sprawie sporu handlowego – powiedziała rzeczniczka Białego Domu Sarah Sanders, oceniając, że zakończona w piątek runda negocjacji w Pekinie przyniosła postępy.

„Stany Zjednoczone oczekują dalszych rozmów i mają nadzieję na dodatkowy postęp (…) Obie strony będą wciąż pracować nad nieuregulowanymi kwestiami przed 1 marca 2019 roku, gdy upływa termin na podniesienie 10-procentowych taryf na niektóre towary sprowadzane z Chin” - powiedziała dziennikarzom Sanders.

Wcześniej informację o planach kolejnego spotkania w Waszyngtonie podawała chińska agencja prasowa Xinhua, powołując się na prezydenta ChRL Xi Jinpinga. Xi spotkał się w piątek w Pekinie z ministrem finansów USA Stevenem Mnuchinem i przedstawicielem USA ds. handlu Robertem Lighthizerem.

Mnuchin i Lighthizer od czwartku prowadzili tam negocjacje handlowe z chińskim wicepremierem Liu He. Po rozmowach Mnuchin napisał na Twitterze, że spotkanie było „bardzo produktywne”, ale nie podał szczegółów. Xi ocenił natomiast, że obie strony osiągnęły „ważny, stopniowy postęp” i zapewnił, że Chiny są skłonne przyjąć „postawę współpracy”, by dojść do porozumienia.

Według Xinhua rozmowy w Pekinie przyniosły konsensus w niektórych kluczowych kwestiach. Poruszono tematy transferów technologii, ochrony własności intelektualnej, barier pozataryfowych, usług, rolnictwa i salda dwustronnej wymiany handlowej – podała chińska agencja.

1 marca upływa „zawieszenie broni” w wojnie handlowej, uzgodnione w grudniu przez prezydenta Xi i prezydenta USA Donalda Trumpa. Amerykański przywódca ostrzega, że jeśli do tego czasu nie zostanie zawarte całościowe porozumienie, zwiększy karne cła na sprowadzane do USA chińskie towary warte 200 mld dolarów rocznie z 10 do 25 proc.

Waszyngton żąda od Pekinu głębokiej reformy jego polityki handlowej, w tym zapewnienia lepszej ochrony amerykańskiej własności intelektualnej i wstrzymania dotacji dla rodzimego sektora technologicznego. Administracja USA zarzuca Chinom nieuczciwe praktyki, w tym kradzież technologii i brak wzajemności w barierach rynkowych.

>>> Czytaj też: Kraj ropą płynący stał się państwem upadłym. Jak to możliwe, że Maduro wciąż utrzymuje się przy władzy?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj