Dla obcokrajowców kupowana w Polsce żywność jest lepsza niż w ich ojczystych krajach. Takiego zdania była niemal połowa przyjezdnych przebywających w naszym kraju nie krócej niż 3 miesiące i nie dłużej niż 3 lata, którzy wzięli udział w badaniu „Zwyczaje zakupowe i żywieniowe konsumentów” instytutu badawczego Mands.
Obcokrajowcy podkreślają, że za większość towarów płacą w Polsce mniej niż w swoim kraju. Dotyczy to również produktów zdrowej żywności, które w oczach Polaków uchodzą za drogie. Cudzoziemcy inaczej patrzą także na dostępność tego typu wyrobów. Według niemal 60 proc. z nich żywność „eko” łatwiej kupić w Polsce niż w ich kraju ojczystym. 49 proc. z nich uważa, że ma lepszą jakość, 50 proc. ceni ją za skład, a 66 proc. podkreśla większy wybór w tej kategorii.
Jakość polskiej żywności jest na wysokim poziomie. Wymogi produkcyjne, jeśli chodzi o mięso, jaja i nabiał, sprawiają, że produkty trafiające do sklepów są bezpieczne i wyprodukowane w oparciu o wysokie standardy. Dotyczy to całego łańcucha produkcyjnego, tzn. od pola do stołu – komentuje Sylwia Prośniewska, analityk marketingowy firmy De Heus, specjalizującej się w żywieniu zwierząt na fermach.
Do tego dochodzą wymagania drugiej strony, tj. sprzedawców, będące konsekwencją coraz większej świadomości konsumenckiej.
– Dzięki temu producenci mają wiedzę, jak ważne jest utrzymywanie wysokich standardów – podkreśla Sylwia Prośniewska.
Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności, przypomina, że polski przemysł spożywczy jest jednym z najnowocześniejszych w Europie. Największy rozwój fabryk przypada bowiem na czas po wejściu Polski do UE.
Jakość polskiej żywności potwierdza niedawny raport Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). W 47,9 proc. pobranych do analizy próbek nie wykryto żadnych pozostałości środków ochrony roślin, a w 48,6 proc. jedynie śladowe ilości. Zdaniem Aleksandry Mrowiec z Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin to bardzo dobry wynik.