Wierzycie w to, że maszyny zabiorą nam pracę, a potem nad nami zapanują?

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 maja 2019, 09:00
W styczniu bieżącego roku naukowcy z Uniwersytetu Columbia zaprezentowali światu coś ich zdaniem przełomowego w badaniach nad sztuczną inteligencją (SI). Nagranie wideo, którym się pochwalili, przedstawia mechaniczne ramię podnoszące kulki i umieszczające je w pojemniku. Co w tym niezwykłego, skoro roboty w fabrykach od dawna już wykonują znacznie bardziej skomplikowane nagrania? To, że owo ramię jest… niemal samoświadome.

Wyłącznie dzięki i bez żadnej zaprogramowanej wcześniej wiedzy o fizyce, geometrii czy motoryce robotyczne ramię samodzielnie poznało swój własny kształt. Po 35 godzinach wykonywania tysięcy chaotycznych ruchów wytworzony przez nie wirtualny obraz samego siebie stał się spójny z jego faktycznym fizycznym kształtem. Posługując się tym wirtualnym obrazem, ramię było w stanie przenosić leżące na podłodze kulki do pojemnika z 44 proc. skutecznością. „To jak próba podniesienia szklanki pełnej wody z zamkniętymi oczami. Nawet dla ludzi jest to trudne” – tłumaczył Robert Kwiatkowski, współautor wynalazku, w jednym z artykułów. Naukowcy sądzą, że sposób, w jaki ich robot uczył się postrzegać samego siebie, jest podobny do procesu, który przechodzi małe dziecko, gdyż na takich działaniach metodą prób i błędów polega budowanie świadomości u ludzi.

Podobne wiadomości – a świat nauki codziennie nas czymś podobnym zaskakuje – zazwyczaj wystarczają futurologom do produkowania kolejnych porcji przerażających prognoz. Przygotujcie się zatem na nowe filmy i seriale science fiction przedstawiające bunt maszyn. Na zalew książek o tym, jak ludzie zostaną pozbawieni pracy (a potem zniewoleni) przez roboty oraz porad i teorii, jak temu zapobiec. W końcu na ruchy polityczne w stylu prób opodatkowania maszyn. Co proponował zresztą już przecież Bill Gates, a ktoś taki jak on nie może się mylić, prawda? Zwłaszcza że przed pójściem za daleko w pracach nad sztuczną inteligencją przestrzegali też m.in. Elon Musk i Stephen Hawking. Tyle że się mylą. 

>>> Polecamy: Gdzie jest granica prac nad sztuczną inteligencją? KE publikuje wytyczne

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj