Kazachstan: Rozmowy o dostawach ropy dla Białorusi w ciągu 2 tygodni

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
28 maja 2019, 12:43
"Rozmowy o możliwościach dostaw ropy i paliw z Kazachstanu na Białoruś powinny się odbyć w ciągu dwóch tygodni” – poinformował we wtorek szef kazachskiego ministerstwa energetyki Kanat Bozumbajew.

"Na razie jest to dopiero początek. Do ministerstwa przychodził ambasador (Białorusi) i wyraził zainteresowanie. W tym lub następnym tygodniu przyjadą przedstawiciele Białorusi i wysłuchamy ich" – powiedział w Nursułtanie (d. Astanie) minister Bozumbajew, cytowany przez agencję Interfax-Zachód.

W ubiegły czwartek podczas spotkania z ambasadorem Kazachstanu w Mińsku Jermuchametem Jertysbajewem białoruski prezydent Alaksandr Łukaszenka zaproponował, by przyspieszyć rozmowy o możliwych dostawach surowca z tego kraju. Zwrócił przy tym uwagę, że wymagałoby to także współpracy z Rosją, ponieważ tranzyt musiałby odbywać się przez jej terytorium.

W poniedziałek ambasador Białorusi w Kazachstanie powiedział, że Mińsk prowadzi z tym krajem rozmowy o dostawach ropy i paliw, które mogłyby być dodatkowo przetwarzane w białoruskich rafineriach.

29 maja Łukaszenka weźmie w Nursułtanie udział w szczycie państw Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej.

Dostawcą surowców energetycznych na Białoruś jest Rosja. Dotychczas Mińskowi udawało się sprowadzać zaledwie niewielkie ilości surowca z innych źródeł, m.in. z Azerbejdżanu.

W ostatnim czasie Łukaszenka coraz częściej mówi jednak o poszukiwaniu alternatywnych do rosyjskich źródeł surowca, m.in. niedawno nakazał rządowi, by przyspieszył działania w tej sprawie.

Rozmowy o dostawach surowców energetycznych z Rosji są coraz trudniejsze. Moskwa, która dotąd dotowała białoruską gospodarkę, sprzedając jej ropę bez cła, m.in. wprowadziła regulacje podatkowe (tzw. manewr podatkowy), które stopniowo zwiększają ceny ropy dla Białorusi.

Dodatkowo trwający od kwietnia kryzys związany z zanieczyszczeniem rosyjskiej ropy trafiającej na Białoruś i na Zachód przez rurociąg Przyjaźń naraził Mińsk na ogromne straty. Tamtejsze rafinerie musiały ograniczyć produkcję, o ponad 90 proc. w maju zmniejszył się tranzyt przez terytorium tego kraju.

Z Mińska Justyna Prus (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj