O postawieniu zarzutów poinformowała w poniedziałek Grażyna Wawryniuk rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku.
Jak wyjaśniła, trzem urzędnikom Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) zarzucono niedopełnienie obowiązków i , w efekcie czego Agencja straciła 14,5 mln zł. "Natomiast prokurentowi spółki prokurator zarzucił wyłudzenie nienależnego wsparcia finansowego (..) znacznej wartości oraz poświadczenie nieprawdy w przedkładanych dokumentach" - poinformowała Wawryniuk.
Dodała, że za popełnienie przestępstw zarzuconych podejrzanym przewiduje karę od roku do lat 10 więzienia.
Rzecznik poinformowała, że sprawa dotyczy dotacji udzielonej przez ARiMR na podstawie umowy podpisanej w listopadzie 2012 r. Środki pochodziły z budżetu państwa oraz funduszy europejskich - programu operacyjnego "Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich 2007-2013".
W myśl umowy spółka uzyskała 14,5 mln zł dofinansowania na budowę przetwórni ryb. Wawryniuk poinformowała, że pracownicy ARiMR rozpatrując wniosek nie dopełnili obowiązków związanych z jego weryfikacją. "Z przedłożonych wraz z wnioskiem dokumentów wynikało, że spółka nie spełnia wymogów: posiadała zadłużenie, nie posiadała środków własnych na realizację inwestycji objętej wnioskiem, jak również brak było rokowań, że inwestycja zostanie zrealizowana" – poinformowała Wawryniuk.
Dodała, że – obok wniosku, także kolejne przedkładane przez spółkę dokumenty "budziły wątpliwości co do ich rzetelności".
Rzecznik poinformowała, że oraz prokurent spółki zostali zatrzymani 12 czerwca, a zarzuty postawiono im tego samego oraz kolejnego dnia. Podejrzani nie przyznali się do popełnienia zarzuconych im czynów. Złożyli obszerne wyjaśnienia.
Prokuratura zastosowała wobec wszystkich podejrzanych poręczenia majątkowe. Urzędników zawieszono też w wykonywaniu czynności służbowych, a wobec prokurenta zastosowano dozór policyjny i zakaz opuszczania kraju.
>>> Czytaj też: 100 najbogatszych Polaków jak Bezos. Oto ranking nadwiślańskich krezusów
