Polska partia weszła w skład koalicji rządzącej na Litwie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
5 lipca 2019, 16:11
Wilno, Litwa
Wilno, Litwa/ShutterStock
Cztery litewskie partie podpisały w czwartek nową umowę koalicyjną. Do Litewskiego Związku Rolników i Zielonych i Litewskiej Socjaldemokratycznej Partii Pracy dołączyły Porządek i Sprawiedliwość oraz Akcja Wyborcza Polaków na Litwie–Związek Chrześcijańskich Rodzin.

Zgodnie z zawartym porozumieniem Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR) otrzymuje stanowiska ministra komunikacji oraz spraw wewnętrznych. Przewodniczący partii Waldemar Tomaszewski na razie nie wymienia nazwisk pretendentów na ministrów, zapewnia jednak, że partia ma odpowiednich kandydatów.

„Mamy swoich ludzi w ministerstwie komunikacji, mieliśmy tu swego przedstawiciela na stanowisku wiceministra. W dziedzinie spraw wewnętrznych również jesteśmy mocni” - powiedział Tomaszewski.

Porozumienie przewiduje, że Litewski Związek Rolników i Zielonych (LVZS) zachowa stanowisko premiera. Nie wiadome jednak, czy szefem rządu będzie chciał pozostać obecny premier Saulius Skvernelis. Swą decyzję Skvernelis ma ogłosić w najbliższy wtorek.

Zmiana ma zajść na stanowisku przewodniczącego Sejmu. Teraz zajmuje je Viktoras Pranckietis z LVZS, a zgodnie z nową umową ma je objąć przedstawiciel Litewskiej Socjaldemokratycznej Partii Pracy (LSDP), partii, której przewodniczy polityk z dużym doświadczeniem, poseł Gedyminas Kirkilas.

Kwestia obsadzenia stanowiska szefa parlamentu wywołuje najwięcej dyskusji i sporów. Pranckietis, nielubiany przez przewodniczącego LVZS Ramunasa Karbauskisa, niejednokrotnie zapowiadał, że nie zrezygnuje ze stanowiska, gdyż został wybrany przez Sejm, którego skład się nie zmienił, i nie ma podstaw do jego dymisji.

Karbauskis zapowiedział, że w najbliższym czasie zorganizuje głosowanie we władzach partii w sprawie wotum zaufania wobec Pranckietisa.

Decyzja o utworzeniu nowej koalicji rządzącej zapadła w wyniku wyborów prezydenckich, w których zwyciężył Gitanas Nauseda. Nowy prezydent zostanie zaprzysiężony za tydzień.

Obserwatorzy zauważają, że jednym z celów zmiany koalicji było odsunięcie od władzy osób niewygodnych dla największej partii, jaką jest Związek Rolników i Zielonych, w tym m.in. pozbycie się ministra komunikacji Rokasa Masiulisa i szefa Sejmu Pranckietisa.

Obecna rozszerzona koalicja w 141-osobowym Sejmie będzie miała 76 posłów.

>>> Czytaj też: Media: Odradzający się imperializm Rosji zmusza do jednoczenia się Polaków i Litwinów

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj