Kłamca też wygra przetarg. Nawet, jeśli łamie prawa pracownicze

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
26 sierpnia 2019, 20:00
podatki biznes firma
podatki biznes firma/ShutterStock
Firmy będą mogły oszukiwać w dokumentach, nie wywiązywać się z wcześniejszych umów, łamać prawa pracownicze, a mimo to zdobywać zamówienia.

Projekt nowych przepisów o zamówieniach publicznych, nad którymi w ekspresowym tempie pracuje Sejm, wprowadza istotne zmiany w z . Część przesłanek, które dziś każą wyeliminować przedsiębiorcę z postępowania, stanie się fakultatywna. Dla przykładu – wykonawca, który celowo wprowadza w błąd, podając w dokumentach nieprawdziwe informacje, dzisiaj odpada z przetargu.

Po wejściu w życie nowej ustawy będzie mógł go wygrać, o ile tak zadecyduje zamawiający. To samo dotyczy , których członkowie zarządów zostali skazani za , zalegających z podatkami czy składkami na ZUS, niewywiązujących się z wcześniejszych umów, a nawet próbujących manipulować wynikami przetargu.

Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii oraz Urząd Zamówień Publicznych tłumaczą zmiany chęcią odformalizowania i uelastycznienia procedur.

– Po to przenosimy część przesłanek do katalogu fakultatywnych, aby zamawiający, w zależności od tego, jakie ma zamówienie, mógł podjąć decyzję, czy każda z podstaw do eliminacji jest mu potrzebna. Nie we wszystkich postępowaniach jest potrzeba tak sformalizowanej procedury – tłumaczył podczas posiedzenia sejmowej komisji pracującej nad projektem Hubert Nowak, prezes UZP.

Decyzję każdorazowo ma podejmować organizator przetargu przed jego wszczęciem. Będzie wpisywał do specyfikacji te przesłanki, które jego zdaniem powinny przesądzać o wykluczeniu firmy. Jeśli jakichś nie uwzględni, to nie będzie ich badał na etapie oceny ofert.

– Dla mnie ta zmiana jest szokująca. To powrót do tego, co już było, kiedy liczyła się szybkość przetargu, a nie jego jakość, a chyba nie taki powinien być cel ustawy – próbował przekonać posłów Dariusz Ziembiński, radca prawny z Kancelarii Ziembiński i Partnerzy.

Związki zawodowe najbardziej razi to, że zamówienia będą mogły zdobywać firmy, które łamią prawa pracownicze.

– Nie mówimy o odformalizowaniu postępowań, tylko o otwieraniu rynku zamówień publicznych na nieuczciwych przedsiębiorców – podkreślała w Sejmie Sylwia Szczepańska z NSZZ „Solidarność”.

>>> Polecamy: Sąd nakazał oddać rentę esbekowi. To pierwszy taki wyrok w Polsce

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj