Przedstawiciele rządu w Rzymie odcięli się w piątek od słów prezydenta USA Donalda Trumpa, który w rozmowie z liderem eurosceptycznej Partii Brexitu Nigelem Farage'em ocenił, że Włochy "miałyby się znacznie lepiej bez UE". Wypowiedź przytoczyła włoska prasa.

W czasie rozmowy nagranej dla londyńskiej rozgłośni LBC Trump powiedział Farage'owi: "Włochy i inne kraje miałyby się znacznie lepiej bez UE".

"Ale jeśli te kraje chcą pozostać w UE, to ok" - dodał prezydent USA, cytowany w piątek przez rzymski dziennik "La Repubblica".

Szef włoskiej dyplomacji, lider Ruchu Pięciu Gwiazd Luigi Di Maio, proszony o komentarz do tej wypowiedzi Trumpa, odparł: "Włochy są sojusznikiem Stanów Zjednoczonych, ale działają na rzecz umacniania Europy".

Przebywający w Waszyngtonie włoski minister do spraw regionalnych i autonomii Francesco Boccia, komentując słowa prezydenta USA, oświadczył: "To nadmiar miłości do Włoch, ale my się już i tak bardzo kochamy". Następnie podkreślił: "Włochy są krajem założycielskim UE i są zaangażowane w jej wzmacnianie. Europa to nasz wspólny dom".

Reklama

Minister ostrzegł zarazem, że "nie możemy pozwolić sobie na dyplomatyczne gierki, by osłabić Unię".

Trumpowi odpowiedział na Twitterze były premier Matteo Renzi, lider koalicyjnego ugrupowania Italia Viva: "Według prezydenta Trumpa Włochy miałyby się lepiej poza UE".

"Jestem dumny z mojej włoskiej tożsamości, mojego florenckiego serca, z moich korzeni. Ale tak samo dumny jestem z tego, że jestem obywatelem Europy. Kto chce Włoch poza Unią, nie życzy dobrze naszemu krajowi" - napisał Renzi.

>>> Czytaj też: Farage wzywa Johnsona odrzucenia umowy z UE. "To nie jest brexit"