Krakowska PIP: w umowach zwolnionych pracownic kurii nie było nieprawidłowości

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
5 listopada 2019, 14:18
dokument, podpis, biuro, praca
dokument, podpis, biuro, praca/ShutterStock
Państwowa Inspekcja Pracy, która skontrolowała umowy cywilno-prawne zawarte przez kurię krakowską ze zwolnionymi pracownicami biura prasowego oceniła, że odpowiadały one zadaniom powierzonym tym osobom – podała PAP we wtorek rzeczniczka PIP w Krakowie Anna Majerek.

Pod koniec września rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar zdecydował o podjęciu z urzędu sprawy zwolnień trzech z pięciu pracownic biura prasowego archidiecezji krakowskiej i zwrócił się o informację do Państwowej Inspekcji Pracy w Krakowie i do kanclerza kurii. Chodziło o doniesienia medialne, jakoby kobiety miały zostać . Rzecznik pytał także o powody, dla których pracowniczki te nie były objęte ochroną, jaką daje umowa o pracę, tylko były zatrudnione na.

Jak poinformowała rzeczniczka PIP w Krakowie, inspektorzy pracy w trakcie kontroli badali, czy zatrudnienie kobiet w biurze prasowym kurii na umowy cywilno-prawne nie wykazywało znamion stosunku pracy. „Inspektorzy do takich wniosków nie doszli, czyli te umowy cywilno-prawne odpowiadały zadaniom powierzonym tym osobom, w związku z tym nie doszło tutaj do żadnego naruszenia” - wyjaśniła Majerek.

Zaznaczyła, że stanowisko PIP nie pozbawia zwolnionych pracownic możliwości wystąpienia na drogę sądową do sądu pracy z pozwem o ustalenie istnienia .

Przeprowadzona kontrola PIP – dodała rzeczniczka – nie wykazała nieprawidłowości. Stwierdzono uchybienia dotyczące . We wniosku skierowanym do kurii zalecono, żeby zleceniobiorca faktycznie przedstawiał ewidencję swojego czasu pracy w terminie poprzedzającym wypłatę wynagrodzenia.

Majerek poinformowała, że po zakończeniu kontroli inspektorzy PIP skierowali także pismo prewencyjne do kurii odnoszące się do komunikatu zamieszczonego na stronie Archidiecezji Krakowskiej dotyczącego stanu cywilnego zwolnionych.

"Zamieszczanie takiej informacji na stronie internetowej, wskazującej, że przyczyną rozwiązania umowy jest sfera prywatna jest nietrafne. Zdaniem kontrolującym podawanie takich informacji w przestrzeni publicznej może prowadzić do naruszenia praw tych osób i ich dóbr osobistych. Może też być podstawą do wystąpienia na drogę sądową" - wskazała rzeczniczka.

W komunikacie kurii z końca września wskazano, że kuria zadecydowała o zakończeniu współpracy z koordynatorką biura Joanną Adamik i jej dwiema najbliższymi współpracowniczkami, które są niezamężne. "Dwie pozostałe osoby, które w życiu prywatnym jako matki tworzą wraz ze swymi mężami katolickie rodziny, nadal pozostają pracownikami biura prasowego archidiecezji krakowskiej" – podkreślono. Później z tego komunikatu usunięto fragment dotyczący stanu cywilnego zwolnionych pracownic, oficjalnie wykonując zarządzenie kościelnego inspektora ochrony danych.

Kanclerz kurii krakowskiej ks. Tomasz Szopa w piśmie do rzecznika praw obywatelskich z początku października poinformował, że decyzja o zwolnieniu pracownic tworzących biuro prasowe kurii opierała się wyłącznie na przesłankach merytorycznych i w żaden sposób nie była związana z ich sytuacją osobistą czy stanem cywilnym.

>>> Czytaj też: Praca dla lekarza z Ukrainy tylko dla wytrwałych. Formalności ciągną się nawet dwa lata

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj