Z jednej strony motoryzacja doszła do ściany – mamy nadmiar wspaniałych samochodów, prowadzonych przez niedoskonałych kierowców. Im więcej samochodów, tym więcej kolizji i wypadków. Ograniczenia prędkości czy wzmożone kontrole i edukacja kierowców wydają się tutaj raczej placebo niż realnym lekiem na całe zło.

Dynamiczny rozwój motoryzacji ma swoje dwa oblicza. Z jednej strony zwiększył dostępność indywidualnych i zbiorowych środków transportu, skracając tym samym czas podróży, z drugiej, przyczynił się do intensyfikacji ruchu drogowego. Większa liczba pojazdów na drogach zwiększyła liczbę wypadków i stłuczek. W zakresie bezpieczeństwa, w obecnym modelu transportu jednym z najsłabszych punktów jest człowiek. Rozwiązaniem tego problemu ma być wykorzystanie w procesie decyzyjnym i wykonawczym w ruchu drogowym sztucznej inteligencji. A to oznacza wejście w erę pojazdów autonomicznych.

Autonomia przeniesie wypadki do historii? To brzmi nieco utopijnie – przecież systemy IT w autach będą się psuły, a drogi będą się nagle obladzać.

Udoskonalanie obecnie rozwijanych systemów i pojazdów ma w przyszłości praktycznie wyeliminować problem wypadków i kolizji w ruchu drogowym. Większość z nich to wydarzenia, które da się przewidzieć- tym bardziej, jeśli wszystkie samochody w ruchu będą komunikować się ze sobą. Już teraz producenci motoryzacyjni coraz częściej wyposażają pojazdy w systemy ADAS (ang. Advanced Driver Assistance System) wspierające kierowcę i ograniczające ryzyko popełnienia przez niego błędu. To tylko wstęp. Dziś technologia automatyzacji pojazdów pozwala inżynierom bardzo realnie traktować wyzwanie jakim jest budowa pojazdu w pełni autonomicznego, który będzie traktował człowieka wyłącznie jako pasażera.

Kiedy nastanie era aut bez kierownicy i kierowcy?

Obecnie na świecie wiele firm i instytucji czy jednostek naukowo-badawczych podejmuje działania prowadzące do wdrożenia pojazdów zautomatyzowanych i autonomicznych. Na rynku dostępne są już pojazdy spełniające wymogi tzw. trzeciego poziomu autonomii (według organizacji SAE International). Producenci coraz częściej chwalą się wprowadzaniem do sprzedaży samochodów o czwartym poziomie autonomii, w których człowiek pełni wyłącznie rolę kontrolną dla systemu. Piąty poziom, w pełni autonomiczny, pozostaje jeszcze poza zasięgiem, jednak wobec np. postępu w komputerach kwantowych o olbrzymiej mocy obliczeniowej, ten postęp to zdaniem wielu już nie pytanie „czy?” a „kiedy?”.

nevada_2019_ilot_18

nevada_2019_ilot_18

źródło: Materiały Prasowe

W Polsce dołożymy do tego cegiełkę?

Po to właśnie powstał Łukasiewicz. W ostatnim czasie miasto Gdańsk zainicjowało działania, prowadzące do przygotowania zautomatyzowanych, elektrycznych minibusów, jako części systemu transportu publicznego. Wprowadzony do ruchu pojazd poruszał się po pokazowej trasie, dla której opracowano projekt tymczasowej organizacji ruchu. Tempo testowanych rozwiązań pokazuje, że jest to bardzo dobry czas na włączenie w te działania Sieci Badawczej Łukasiewicz. Wśród instytutów wchodzących w skład Łukasiewicza jest już kilka, które pracują nad technologiami autonomii i jej testowaniu w obszarze m.in. lotnictwa, motoryzacji oraz robotów. Jednym z nich jest Łukasiewicz- Przemysłowy Instytut Automatyki i Pomiarów (PIAP), który od wielu lat prowadzi badania nad autonomią pojazdów naziemnych. Przedstawiciele Łukasiewicz-PIAP zasiadają w różnego rodzaju międzynarodowych grupach eksperckich, w tym także na forum ONZ, gdzie budowane są fundamenty etycznego aspektu autonomii. Aplikacja tych rozwiązań w zastosowaniach rynkowych jest kwestią czasu, zależną głównie od sytuacji rynkowej i wymagań użytkowników. Na przykład wojsko, policja i inni użytkownicy tzw. „specjalni” wolą mieć większą kontrolę nad poczynaniami robota, ale w przypadku rolnictwa, bądź fabryk czy magazynów sytuacja jest zgoła odwrotna. To jest potencjał, który chcemy zaprząc do budowy innowacji także w Polsce.

Spore nadzieje eksperci pokładają również projektach prowadzonych w Łukasiewicz- PIMOT-cie Są tu podstawy do optymizmu?

Jak najbardziej, w Łukasiewicz – Przemysłowym Instytucie Motoryzacji przygotowujemy właśnie ofertę współpracy dla firm z branży motoryzacyjnej w zakresie badań i rozwoju systemów pojazdów zautomatyzowanych. W strukturach instytutu została powołana pracownia badań pojazdów autonomicznych, której zespół rozwija kompetencje i kompletuje wyposażenie badawcze pozwalające realizować badania systemów wspomagających kierowcę, m.in. systemów AEB (ang. Autonomous Emergency Braking).

DSC_6054

DSC_6054

źródło: Materiały Prasowe

Ta infrastruktura to nie tylko komputery i obsługujący je naukowcy?

Rozpoczęte inwestycje uwzględniają wyposażenie laboratoriów w niezbędną aparaturę pomiarową np. w manekiny ludzi dorosłych, dzieci, rowerzysty, miękkie makiety samochodu czy platformy samojezdne do przemieszczania tych obiektów. Równolegle, na podstawie analizy zagadnień technicznych związanych z automatyzacją pojazdów samochodowych w instytucie prowadzone są badania modelowe, potrzebne do weryfikacji działania systemów w różnych warunkach. Tego typu kompetencje są niezbędne na rynku na co wskazują m.in. prowadzone rozmowy z globalnymi producentami np. lidarów, radarów czy kompletnych systemów czy ogłaszane obecnie konkursy w ramach Horyzont 2020. A tu nasz cel od początku pozostawał jasny: instytuty Łukasiewicza mają wyznaczać standardy badawczo-rozwojowe dla rynku. Z takim nastawieniem jesteśmy w stanie nawiązać współpracę zarówno z małymi, innowacyjnymi zespołami jak i z dużymi, międzynarodowymi graczami i doprowadzić do tego, by samochody autonomiczne w przyszłości miały w sobie rozwiązania „made in Poland”.

Robot IBIS na lotnisku

Robot IBIS na lotnisku

źródło: Materiały Prasowe

Skoro wybiegamy w przyszłość, to czy autonomia może zagościć także na polskim niebie?

Ona już tam jest. Mówimy tu o bezzałogowych statkach powietrznych, które rozwijamy również w Łukasiewiczu. Łukasiewicz- Instytut Lotnictwa został - jako jedyny podmiot spoza USA - zaproszony na testy bezzałogowców w obszarze zurbanizowanym, które odbyły się w tym roku w czerwcu, w Nevadzie. Znaleźliśmy się tam m.in. obok inżynierów i przedstawicieli NASA, Federalnej Agencji Lotnictwa (FAA) czy Nevada Institute for Autonomous Systems. Jesteśmy jedyną polską instytucją biorącą udział w unikatowym programie testów BSL w obszarze miejskim, jednym z największych i najbardziej dynamicznie rozwijających się przedsięwzięć w obszarze B+R między Polską a USA.