Ustawa - nazywana w skrócie WAB - ma dać prawnie obowiązującą moc politycznym uzgodnieniom zawartym w umowie z UE, wynegocjowanej w połowie października przez rząd Borisa Johnsona. Między innymi uchyla ona ustawę, na mocy której Wielka Brytania weszła przed laty do Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej, i przywraca jej obowiązywanie do końca okresu przejściowego, daje postawę prawną do przekazywania płatności do UE, do których Wielka Brytania się zobowiązała, wyjaśnia zapisy protokołu w sprawie granicy między Irlandią Północną a Irlandią, precyzuje też zakres, w jakim Wielka Brytania będzie podlegać jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości UE.

Jednak do projektu ustawy, którą rząd próbował przeforsować w poprzedniej kadencji, wprowadzono kilka poprawek. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nowa wersja wyklucza przedłużenie okresu przejściowego poza 31 grudnia 2020 r., nawet jeśli do tego czasu nie udałoby się zawrzeć umowy handlowej z UE, co w praktyce oznaczałoby brexit bez porozumienia.

Nowa wersja daje też rządowi większą swobodę w negocjacjach z UE. W pierwotnej wersji zapisano, że parlament musi zaaprobować mandat negocjacyjny rządu, który musi być zgodny z postanowieniami politycznej deklaracji między Wielką Brytanią a UE, ponadto ministrowie byli zobowiązani do składania parlamentowi sprawozdań z postępu w negocjacjach. W nowej wersji ustawy ten zapis zniknął.

Reklama

Usunięty został też zapis zabezpieczający prawa pracownicze, czyli zapewniający, że po upływie okresu przejściowego prawa pracownicze nie zostaną ograniczone w stosunku do tego, jak są chronione obecnie przez unijne regulacje. Rząd wyjaśnił, że ta sprawa zostanie uregulowana odrębnym aktem prawnym.

Posłowie w pierwszym głosowaniu poparli ustawę WAB w jej pierwotnej wersji, co oznaczało skierowanie projektu do pracy w komisjach, ale nie zgodzili się - jak chciał rząd - by całość prac nad liczącą ponad 100 stron ustawą zakończyć w trzy dni. Doprowadziło to do odłożenia brexitu oraz rozwiązania parlamentu i przedterminowych wyborów.

Ponieważ w zeszłotygodniowych wyborach Partia Konserwatywna odniosła zdecydowane zwycięstwo i w nowym parlamencie ma dużą przewagę nad opozycją, wszystko wskazuje, że projekt ustawy w nowej wersji zostanie przyjęty. Tym niemniej w piątek prace nad nim będą miały charakter głównie symboliczny - posłowie przegłosują skierowanie ustawy do pracy w komisjach, natomiast ścieżka legislacyjna będzie kontynuowana po świąteczno-noworocznej przerwie.

Zgodnie z ustaleniami Wielka Brytania ma opuścić UE 31 stycznia 2020 r.