Putin: Przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 grudnia 2019, 16:41
Władimir Putin
Władimir Putin/ShutterStock
Prezydent Rosji Władimir Putin ponownie skrytykował w piątek wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski.

Rosyjski prezydent wypowiadał się na ten temat na spotkaniu z przywódcami Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej w Petersburgu.

na spotkaniu odczytywał dokumenty dotyczące wydarzeń z lat 1938-1939, kładąc szczególny nacisk na układ monachijski i zgodę europejskich mocarstw na zajęcie przez Niemcy hitlerowskie części Czechosłowacji. Podkreślił szczególnie wykorzystanie przez Polskę układu monachijskiego do realizacji roszczeń terytorialnych dotyczących Zaolzia.

"Doszło do rozbioru niezależnego demokratycznego państwa, podziału Czechosłowacji i w tym uczestniczył nie tylko Hitler (...). To właśnie otwierało Hitlerowi drogę na wschód i stało się przyczyną rozpoczęcia" - oznajmił.

Putin powtórzył ocenę, że ZSRR był ostatnim państwem europejskim, które podpisało pakt o nieagresji z III Rzeszą i wyraził ocenę, że ZSRR "został do tego zmuszony".

Putin odczytywał m.in. dokumenty świadczące o kontaktach przedstawicieli ówczesnych władz polskich z przedstawicielami III Rzeszy. Oznajmił, że ludzie, którzy prowadzili takie rozmowy, "wystawili swój naród, naród polski, pod (uderzenie) niemieckiej machiny wojennej" i "przyczynili się do tego, że rozpoczęła się II wojna światowa".

Odnosząc się do paktu Ribbentrop-Mołotow, Putin wspomniał o tajnych protokołach do paktu, nazywając je "tajną częścią (paktu) dotyczącą podziału pewnego terytorium". Dodał następnie: "Ale nie wiemy, co jest w innych porozumieniach państw europejskich z Hitlerem". Wyraził przekonanie, że w innych krajach takie dokumenty są jeszcze utajnione.

Odnosząc się do 17 września 1939 roku, Putin zauważył, że w rejonie Lwowa armia polska broniła się jeszcze, gdy wkroczyła Armia Czerwona.

Wyraził przy tym przekonanie, że wkroczenie oddziałów Armii Czerwonej "w znacznej mierze uratowało życie dużej liczby ludności miejscowej, przede wszystkim żydowskiej", gdyż później ludność ta zostałaby zgładzona przez hitlerowców.

Oznajmił, że Armia Czerwona weszła do Brześcia "dopiero po tym, jak te terytoria zostały zajęte przez wojska niemieckie". Armia Czerwona - przekonywał - nie walczyła tam z Polakami. Putin powiedział, że "w tym czasie polski rząd utracił kontrolę nad krajem" i "nie było z kim prowadzić rozmów".

"Niczego Polsce Związek Radziecki w istocie nie odbierał" - dodał, odnosząc się do zajęcia Brześcia.

Putin powtórzył, że zamierza napisać artykuł dotyczący wydarzeń poprzedzających wybuch II wojny światowej. Rosyjski prezydent mówił o tym również w czwartek w Moskwie, na dorocznej konferencji prasowej.

>>> Czytaj też: Wiceszef ukraińskiej dyplomacji odpowiada Putinowi: Kiedyś Moskwa była podporządkowana Kijowowi

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj