"Unia Europejska jest unią 27 państw członkowskich. Wielka Brytania jest tylko jednym krajem. I mamy ludność i rynek liczący 450 mln ludzi. Wielka Brytania to około 60 (milionów). Więc gdyby to były dwie drużyny grające w piłkę nożną, kto miałby silniejszą drużynę?" - powiedział Varadkar w rozmowie ze stacją BBC.

Umowa handlowa regulująca stosunki między UE a Wielką Brytanią po brexicie powinna zostać zawarta w ciągu 11-miesięcznego okresu przejściowego, który rozpocznie się 31 stycznia. Jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte - lub nie zostanie wydłużony okres przejściowy, co brytyjski premier Boris Johnson wyklucza - wtedy w handlu między obydwoma stronami zaczną obowiązywać cła i inne bariery.

Varadkar uważa, że biorąc pod uwagę zakres porozumienia, krótki czas na jego osiągniecie, a także fakt, iż będzie ono musiało zostać zatwierdzone przez parlamenty narodowe wszystkich krajów członkowskich, zdążenie w terminie może być trudne.

Reklama

"Moja ocena jest taka, że bardziej prawdopodobne jest, iż będziemy potrzebowali przedłużenia w celu sfinalizowania umowy o wolnym handlu i przyszłego partnerstwa gospodarczego, niż że nie będziemy go potrzebowali" - powiedział irlandzki premier.

Ostrzegł też Wielką Brytanię, by nie próbowała negocjować odrębnych porozumień dotyczących poszczególnych sektorów gospodarki, gdyż konieczne jest zawarcie jednego, całościowego.

"Ostateczna umowa, nowe relacje będą musiały być kompleksowe" - podkreślił. "Kiedy słyszę, jak ludzie mówią o kawałkach, to brzmi to trochę jak mieć ciastko i zjeść ciastko. To nie jest coś, co będzie działać w Europie. Być może będziecie musieli pójść na ustępstwa w takich dziedzinach, jak rybołówstwo, aby uzyskać od nas ustępstwa w takich obszarach, jak usługi finansowe" - dodał.

Według szefa irlandzkiego rządu w UE istnieje obawa, że Wielka Brytania po brexicie będzie próbowała podkopywać unijne standardy regulacyjne. Wprawdzie Johnson zapewniał go, że tak nie będzie, unijni przywódcy chcieliby, aby to zobowiązanie zostało w wiążący sposób zapisane w porozumieniu.

Varadkar rozmawiał w poniedziałek w Dublinie z głównym unijnym negocjatorem ds. brexitu. Z racji skali wymiany handlowej z Wielką Brytanią, Irlandia będzie tym krajem, który najmocniej odczuje skutki ewentualnego fiaska rozmów miedzy Londynem a Brukselą. Ostrzeżenia Varadkara wobec Londynu mają także związek z zaplanowanymi na 8 lutego wyborami parlamentarnymi w Irlandii, w których nie może on być pewien utrzymania się na stanowisku.

>>> Czytaj też: Airbnb zapłaci podatek? Resort finansów chce, aby firmy dzieliły się zyskami tam, gdzie prowadzą biznes