W czwartek rano w demonstracji brało udział kilkaset osób; na miejsce wciąż przybywają kolejni protestujący - informuje Interfax-Ukraina. Uczestnicy akcji planują przemaszerować przed siedzibę Rady Najwyższej (parlamentu) Ukrainy.

W grudniu ustawa o obrocie ziemią rolną została przyjęta przez Radę Najwyższą w pierwszym czytaniu. Oczekuje się, że w czwartek projekt ustawy będzie rozpatrzony przez izbę w drugim, ostatecznym czytaniu. Po przyjęciu w drugim czytaniu, podpisaniu przez przewodniczącego parlamentu i prezydenta oraz publikacji w mediach rządowych ustawa wejdzie w życie.

Przeciwnicy zaproponowanych przez prezydencką partię Sługa Narodu rozwiązań obawiają się m.in., że ich wynikiem może być koncentracja dużych areałów gruntów w jednych rękach.

Ukraińskie władze liczą, że uwolnienie rynku handlu ziemią pozwoli na wzrost PKB o 2-3 punkty procentowe w pierwszym roku obowiązywania ustawy.

Projekt ustawy napisała grupa deputowanych prezydenckiej partii Sługa Narodu. Mówi ona m.in., że prawo do nabywania ziemi rolnej będą mieli wyłącznie: państwo, wspólnoty lokalne, obywatele ukraińscy oraz firmy zarejestrowane na Ukrainie. Cudzoziemcom ziemia nie będzie sprzedawana.

Reklama

Będą mogły jednak kupować ją firmy rolnicze, które przed wejściem ustawy w życie miały podpisane umowy na jej dzierżawienie oraz były zarejestrowane na Ukrainie ponad trzy lata.

W ustawie zawarto propozycję pozbawienia prawa do nabywania ziemi osób fizycznych i prawnych z państw, które objęte są ukraińskimi sankcjami. Obywatele innych państw mogą jednak stać się właścicielami gruntów na Ukrainie drogą spadku, ale powinni załatwić związane z tym formalności w ciągu roku.

Moratorium na sprzedaż gruntów rolnych obowiązuje na Ukrainie od początku XXI wieku. Do jego zniesienia zachęcał władze w Kijowie m.in. Międzynarodowy Fundusz Walutowy.

Z Kijowa Natalia Dziurdzińska (PAP)